Centralwings tnie koszty, by wylecieć na prostą

MIR
opublikowano: 2008-11-10 00:00

Przewoźnik rozwija działalność czarterową i zwolnił osiemdziesiąt osób.

Przewoźnik rozwija działalność czarterową i zwolnił osiemdziesiąt osób.

Centralwings, tani przewoźnik należący do LOT, wprowadza plan naprawczy, który ma pomóc osiągnąć rentowność na koniec 2009 r. Właśnie zakończył obsługę połączeń regularnych, skupiając się na czarterach, które zamierza rozwijać.

— W tym zakresie zamierzamy być niekwestionowanym liderem. Właśnie finalizujemy rozmowy z największymi biurami podróży — mówi Tomasz Szymczak, prezes Centralwings.

W przyszłym roku przewoźnik zaproponuje ponad 20 wakacyjnych kierunków, również na dalekich dystansach. W rozpoczynającym się sezonie zimowym z Centralwings polecimy m.in. do Egiptu, Maroka, Jordanii, Izraela, a na narty do Włoch (Grenoble, Werona i Turyn).

Przewoźnik kończy rozmowy z największymi biurami podróży i poszukuje nowych maszyn. Realizuje także program naprawczy, który przyniósł blisko 25 proc. oszczędności. Tomasz Szymczak nie chce jednak mówić o konkretnych liczbach. Informuje jedynie, że w związku ze zmianą profilu (ograniczenie do działalności czarterowej) pracę w spółce straciło 30 pracowników admi-nistracji, 22 pilotów i 40 stewardes. Część z nich przeszła do innych linii, np. stewardesy do LOT i Euro- cyprii.