Centrum im. Adama Smitha proponuje nowy system podatkowy

opublikowano: 2003-12-01 17:34

PAP: W przyszłym roku Centrum im. Adama Smitha skieruje do parlamentu projekt nowego systemu podatkowego, który wprowadzałby m.in. 25-proc. podatek od wynagrodzeń - poinformował PAP wiceprezes Centrum Andrzej Sadowski.

"Chcemy teraz zebrać pod naszym projektem 100 tys. podpisów inicjatywy obywatelskiej i skierować go do parlamentu jako projekt obywatelski" - powiedział Sadowski.

W opinii Sadowskiego, nowa propozycja podatkowa wychodzi z jednego założenia - poziom bezrobocia w Polsce "ma rozmiary tragedii i nie można tego dłużej tolerować. To, co Polska ma najcenniejszego, to kapitał ludzki. W wyniku takich, a nie innych uregulowań ten kapitał nie pracuje" - ocenił.

"Nasz projekt wychodzi przede wszystkim z założenia redukcji kosztów pracy. Chcemy tym projektem przywrócić popyt na pracę, żeby praca była na tyle tania, aby wzrósł tanio popyt. Stąd 25-proc. podatek od wynagrodzeń" - powiedział.

Sadowski wyjaśnił, że podatek ten zastąpiłby wszystkie dotychczasowe obciążenia nakładane na pracę, czyli składki na ZUS, inne składki płacone przez pracodawców, podatki. "O ile ZUS, składki i podatki to 85 proc. (kosztów) pracy netto, to my te obciążenia redukujemy do 25 proc." - powiedział.

"Do tej pory na każde 1 tys. zł, które pracownik dostawał, pracodawca musiał odprowadzić ponad 850 zł; w naszym systemie odprowadzi zaledwie 250 zł i nie będzie odprowadzał od każdego pracownika oddzielnie, ale hurtowo, od wszystkich naraz" - powiedział. Proponowany podatek nazwał "lepszym podatkiem liniowym".

Centrum proponuje też radykalne uproszczenie systemu podatkowego dla przedsiębiorców.

"Przedsiębiorców dzielimy na tych, którzy będą uprawiać działalność gospodarczą według uproszczonych form. Taką formą będzie podatek ryczałtowy w wysokości 700 zł miesięcznie, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności, oraz tych, którzy chcieliby korzystać z dobrodziejstwa systemu podatku VAT. Ci drudzy musieliby przejść do systemu dla tzw. firm dorosłych i płacić zamiast podatku CIT 1-proc. podatek obrotowy (od wartości sprzedanej w skali miesiąca)" - wyjaśnił Sadowski.

Centrum - jak określił Sadowski - testuje swój projekt w różnych środowiskach gospodarczych.

W opinii wiceprezesa, CIT jest podatkiem o mechanizmie patologicznym i na ten mechanizm powoływał się listopadowy raport Najwyższej Izby Kontroli. Raport ten, w ocenie Sadowskiego, pokazuje, jak przedsiębiorcy manipulują kosztami, chcąc uniknąć zapłacenia podatku, wpływy z którego z roku na rok maleją.

"Ten podatek do budżetu państwa przynosi niewiele więcej niż opodatkowanie rent i emerytur. Jest to podatek głównie medialny, niemający większego znaczenia gospodarczego ani też dla budżetu państwa" - powiedział Sadowski.

Jak zapewnił, do projektu "bardzo entuzjastycznie podchodzą przedsiębiorcy i inne środowiska. Nie można czekać na rozwiązanie tego problemu w nieskończoność, a kolejne programy rządowe w stylu +pierwsza praca+ nie mają żadnego znaczenia dla poziomu bezrobocia" - powiedział.