Lepsze od oczekiwań dane o inflacji w lipcu zostały pozytywnie odebrane przez rynek. Po publikacji danych GUS ceny polskiego długu nieznacznie wzrosły, jednak zakres ich zmian był niewielki. Ograniczony wpływ danych o inflacji na rynek wynika z faktu, że w ceny papierów skarbowych jest już wliczona obniżka stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP o 50 pkt bazowych. Znalazło to również odzwierciedlenie w wynikach poniedziałkowego przetargu bonów skarbowych, podczas którego mimo większej podaży średnia rentowność bonów rocznych spadła nieznacznie do 7,789 proc. z 7,804 proc.
W oczekiwaniu na publikację danych o lipcowej inflacji zmiany cen obligacji były niewielkie, a obroty były dość niskie. Mimo to przeważała strona popytowa i obserwowano stopniowe zwyżki cen obligacji. Na zakończenie wczorajszych notowań obligacjami 2-letnimi handlowano przy rentowności 7,67 proc., 5-letnimi — 7,61 proc., 9-letnimi — 7,27 proc.
W średniej perspektywie rynek powinien jednak pozytywnie odebrać kontynuację procesu dezinflacji. Obecnie konsensus oczekiwań rynkowych wskazuje, że spodziewana na koniec grudnia inflacja wyniesie 2,3 proc. Naszym zdaniem taniejąca żywność i widoczny brak wpływu osłabienia złotego na ogólny poziom cen zwiększają prawdopodobieństwo, że inflacja na koniec roku będzie niższa od ustalonego przez RPP celu inflacyjnego (2 proc. r/r). Weryfikacja prognoz przez rynek z pewnością pozytywnie wpłynie na ceny obligacji, przyczyniając się do ich wzrostu.