Ceny paliw nie będą już drastycznie szły w górę

Paweł Janas
08-06-2001, 00:00

Ceny paliw nie będą już drastycznie szły w górę

Analitycy Nafty Polskiej przewidują, że jeśli nie dojdzie na świecie do dużych zawirowań, kurs złotego do dolara nie spadnie, a akcyza pozostanie na obecnym poziomie, to ceny paliw nie powinny drastycznie rosnąć.

Stanisław Łańcucki, dyrektor biura polityki rynkowej Nafty Polskiej, twierdzi, że do czasu wyjaśnienia sprawy ze wstrzymaniem przez Irak eksportu ropy naftowej ceny paliw na światowym rynku mogą rosnąć, co odbije się także na polskim rynku.

— Wszystko zależy od tego, jak długo potrwa przerwa w dostawach ropy z tych źródeł. Jeśli tydzień- -dwa, wówczas nie będzie to miało większego wpływu na światową podaż ropy. Jeśli dłużej — sprawa będzie poważniejsza. Trzeba pamiętać, że z dnia na dzień z rynku zniknęło około 3 proc. światowej podaży ropy. W maju Irak eksportował ponad 2 mln baryłek dziennie — na 77 mln baryłek dziennego światowego zużycia — podkreśla Stanisław Łańcucki.

Do końca roku bez zmian

Stanisław Łańcucki jest bardzo ostrożny w prognozach. Jego zdaniem, w najbliższym czasie można się spodziewać dużych wahań cen paliw na światowych rynkach.

— Jeśli nie zmieni się radykalnie kurs złotego i nie dojdzie do wyjątkowych zawirowań mających wpływ na światowe notowania ropy (konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie czy awarie rafinerii), to powinniśmy z obecnym poziomem cen paliw dotrwać do końca roku. Szczególnie że dwie z zaplanowanych do tej pory podwyżek stawek akcyzy mamy już za sobą — przekonuje Stanisław Łańcucki.

Zaraz jednak dodaje, że minister finansów ma ustawowe upoważnienie do zwiększenia stawek akcyzy w roku budżetowym i już raz, w 1999 r., z takiej możliwości skorzystał.

Naczynia połączone

Stanisław Łańcucki przyznaje, że PKN Orlen jest podmiotem dominującym w ustalaniu cen paliw w Polsce, gdyż zaspokaja 60 proc. krajowego zapotrzebowania.

— Z tego jednak nie wynika, że Orlen nie musi w swojej polityce kierować się realiami światowego rynku. Nic go już nie chroni — ponad cztery lata temu uwolnione zostały ceny paliw, nie ma ceł ani pozwoleń importowych. Wbrew głosom podnoszonym przez niektóre środowiska branży naftowej, polski rynek paliwowy jest już poddany grze rynkowej. Każdy może swobodnie importować paliwa i jeśli Orlen przekroczy pewien poziom cen, będzie ukarany spadkiem sprzedaży — twierdzi Stanisław Łańcucki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ceny paliw nie będą już drastycznie szły w górę