Kurs ropy naftowej osiągnął w poniedziałek nowy historyczny rekord, zbliżając się do poziomu 64 dolarów za baryłkę. To skutek ostatnich doniesień o zamknięciu na dwa dni amerykańskiej ambasady i konsulatów w Arabii Saudyjskiej. Dochodzą do tego obawy o eskalację sporu Unii Europejskiej i USA z Iranem i niepokój związany z awariami w przeciążonych rafineriach amerykańskich.
Cena amerykańskiej ropy Crude Light osiągnęła w poniedziałek przejściowo 63,99 dolarów za baryłkę, by wieczorem spaść do 63,80 USD - czyli o 1,49 dolara więcej niż w piątek.
Baryłka ropy Brent z Morza Północnego kosztowała w poniedziałek wieczorem 62,56 USD, co w porównaniu z piątkiem oznacza także wzrost o 1,49 dolara. W ciągu dnia Brent wspięła się przejściowo na poziom 62,70 USD.
Według analityków, cena ropy może w najbliższym czasie nadal rosnąć. W dłuższym terminie oczekiwane są jednak spadki cen, co wiąże się z obecnym tempem produkcji.
PK