Ceny ropy nieznacznie spadły

CENTROSTAL SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2002-09-25 13:35

LONDYN (Reuters) - Ceny ropy spadły w środę nieznacznie po ostatniej, napędzanej obawami przed wojną z Irakiem zwyżce, ale analitycy przypominają, że wciąż istnieje wiele czynników, które mogą doprowadzić do dalszych wzrostów. W środę dealerzy handlujący kontraktami terminowymi na ropę postanowili zrealizować zyski z początku tygodnia, ale napięta sytuacja w Iraku i huragan szalejący w Zatoce Meksykańskiej nadal mogą przyczyniać się do zwyżki cen.

"Wchodzimy w okres podwyższonej nerwowości na rynku, bo zbliża się zima, a zapasy ropy maleją. W tle zaś cały czas pozostaje perspektywa wojny na Bliskim Wschodzie" - powiedział Simon Games-Thomas z NM Rothschild & Sons.

Obawy, że USA mogą zaatakować Irak i spowodować tym samym zakłócenia w dostawach ropy na światowe rynki doprowadziły już w tym roku do wzrostu cen tego surowca o 50 procent.

W odpowiedzi na rosnącą presję wywieraną przez prezydenta USA George'a W. Busha doradca irackiego prezydenta Saddama Husseina Amir al-Saadi powiedział, że inspektorzy rozbrojeniowi będą mieli nieskrępowany dostęp do irackich obiektów.

USA wciąż jednak dążą przede wszystkim do usunięcia Saddama Husseina, co powoduje już pewne nieporozumienia z sojusznikami Amerykanów. Dealerzy wkalkulowują w cenę ropy wybuch wojny.

"USA cały czas uważają, że najlepszym sposobem na rozbrojenie Iraku jest zmiana reżimu w Bagdadzie" - powiedział amerykański sekretarz stanu, Colin Powell.

Niektórzy dealerzy obawiają się, że deficyt na światowym rynku ropy i tak nastąpi, nawet jeżeli na Bliskim Wschodzie nie dojdzie do wojny. We wtorek wieczorem Amerykański Instytut Paliwowy (API) podał, że, tak jak tego oczekiwał rynek, w ubiegłym tygodniu spadły zapasy ropy w USA.

W Londynie cena ropy Brent spadła o dziewięć centów na baryłce do 28,98 dolara i znajdowała się o prawie dolara poniżej poziomu z wtorku, kiedy to ropa była najdroższa od 11 września ubiegłego roku.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))