Na giełdach towarowych ceny ropy naftowej zaczęły w poniedziałek spadać, gdyż inwestorzy postanowili zrealizować zyski po piątkowych wzrostach. Spadków nie powstrzymały nawet informacje o ataku sabotażystów na iracki naftociąg. Rynek i tak utracił wiarę w szybkie przywrócenie eksportu z północnych rejonów Iraku.
Po południu wrześniowe kontrakty terminowe na baryłkę ropy Brent wyceniano na 37,71
dolara za baryłkę, czyli o 29 centy poniżej piątkowej ceny. W trakcie notowań cena spadła nawet do 37,50 dolara.
W piątek koszyk siedmiu gatunków ropy OPEC kosztował 36,81 dolarów. Koszyk, opiera się na średnich cenach rynkowych ropy naftowej z Algierii (Saharan Blend), Indonezji (Minas), Nigerii (Bony Light), Arabii Saudyjskiej (Arab Light), Dubaju (Fateh), Wenezueli (Tia Juana Light) i Meksyku (Isthmus).
DI