Ceny ropy ponownie wzrosły ponad 43 dolary

opublikowano: 2004-07-30 08:18

Kontrakty terminowe na ropę naftową ponownie przekroczyły poziom 43 dolarów mimo, iż władze rosyjskie oficjalnie poinformowały, że Jukos może nadal handlować ropą. W handlu posesyjnym na giełdzie nowojorskiej ceny baryłki ropy Brent osiągnęły przez chwilę kolejny rekordowy poziom 43,19 dolara.

Tym razem inwestorzy uzmysłowili sobie, że koncerny paliwowe będą musiały utworzyć rezerwy przed sezonem zimowym, gdy spożycie ropy będzie jeszcze wyższe. Na półkuli północnej jest środek lata, a zapotrzebowanie na ropę utrzymuje się na rekordowym poziomie. To efekt ożywienia gospodarczego, widoczny w rosnącym popycie na ropę, przede wszystkim u dwóch największych konsumentów tego surowca - Stanów Zjednoczonych i Chin.

Piątkowe wzrosty cen to też efekt niestabilnej sytuacji na świecie, szczególnie w krajach produkujących ropę. Do stabilizacji w Iraku jest jeszcze bardzo daleko, niepokój panuje też w Wenezueli i Nigerii. A kraje OPEC wykorzystują już praktycznie pełne moce produkcyjne. Ceny ropy naftowej wzrosły w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 40 proc. i jak twierdzą analitycy ankietowani przez Bloomberga, ten trend może się utrzymać w najbliższym tygodniu.

Baryłka Brent wzrosła w Nowym Jorku w piątek do kolejnego rekordowego poziomu 43,19 dolara. W środę ceny ropy osiągnęły najwyższy od 21 lat poziom 43,05 dolara, gdy Jukos poinformował, że rosyjscy komornicy mogą nakazać spółce wstrzymanie wydobycia ropy.

Ta informacja okazała się nieprawdziwa. Jukos błędnie zinterpretował decyzję komorników, którzy zakazali spółce jedynie sprzedaż aktywów trwałych. Zakaz nie dotyczył handlu ropą. Analitycy zaczęli tez podejrzewać Jukos, że ten celowo wprowadził w błąd rynek, żeby zwrócić uwagę świata na problemy rosyjskiego koncernu paliwowego.

Skok cen po doniesieniach Jukosu był zrozumiały - Jukos, produkuje 1,7 miliona baryłek ropy dziennie, co stanowi 20 proc. rosyjskiego i 2 proc. światowego wydobycia ropy. Rosja jest drugim po Arabii Saudyjskiej eksporterem ropy na świecie.

PK, Bloomberg