Ceramika Paradyż chce gonić Opoczno
Spółka Ceramika Paradyż, wicelider rynku płytek ceramicznych w Polsce, zapowiada inwestycje, które pozwolą zmniejszyć dystans między nią a liderem, czyli Opocznem.
W 2002 roku zamierza wyprodukować około 20 milionów mkw. glazury i terakoty. Zarząd spółki, której siedziba jest zresztą także w Opocznie, odmawia jednak ujawnienia szczegółów planowanej inwestycji. Wiadomo tylko, że w grę wchodzi instalacja trzech nowych linii produkcyjnych.
Jeszcze w 1997 roku produkcja Ceramiki Paradyż przekroczyła 4 mln mkw. płytek ceramicznych. W tym roku sięgnie zaś 10,5 mln mkw. Tak dynamiczny wzrost produkcji był możliwy dzięki uruchomieniu w końcu ubiegłego roku fabryki w Tomaszowie Mazowieckim (płytki podłogowe). Także w tym przypadku zarząd firmy odmawia informacji na ten temat.
Nie jest jednak tajemnicą, że koszt stworzenia jednego miejsca pracy w nowym zakładzie wynosi około 100 tys. USD, czyli niemal 450 tys. zł. Szacunkowo można więc przyjąć (przy zatrudnieniu 200 osób) , że przedsięwzięcie pochłonęło około 90 mln zł. Źródłem finansowania budowy były środki własne spółki, kredyty bankowe oraz kupieckie.
Zarząd spółki nie wyklucza przekształcenia przedsiębiorstwa w 2001 roku w spółkę akcyjną (teraz ma ona status spółki cywilnej). Niewykluczony jest także debiut na warszawskiej giełdzie lub mariaż z inwestorem finansowym — podobnie jak to było w przypadku Opoczna, które związało się z Credit Suisse First Boston.
Ceramika Paradyż powstała w 1993 roku. Oprócz fabryki w Tomaszowie Mazowieckim w struktury firmy (zatrudniającej ogółem około 600 osób) wchodzi ponadto zakład w Wielkiej Woli koło Opoczna, produkujący płytki ścienne. Z 6,5 mln mkw. płytek ceramicznych wytworzonych przez Ceramikę Paradyż w ubiegłym roku, niecałe 10 proc. zostało wyeksportowanych m.in. do USA, Ukrainy, Słowacji i Niemiec. Z 80 mln mkw. płytek sprzedanych w 1999 roku w Polsce połowa pochodziła z importu. PM