Ceramiki Paradyż nie złamał 2020

opublikowano: 18-01-2021, 20:00

Ubiegły rok okazał się niezły dla producenta płytek, który liczy na wzrost eksportu i chce odpalić nową linię.

Ceramika Paradyż, rodzinny producent płytek, który ma pięć zakładów i zatrudnia 1300 osób, nie narzeka na ubiegły rok, choć na kilka tygodni zamknął fabryki, biuro pracowało zdalnie, a lockdowny na rynkach eksportowych zachwiały popytem.

- 2020 r. dla naszej branży skończył się dużo lepiej, niż moglibyśmy się spodziewać wczesną wiosną. Pomimo wielu trudności przychody ze sprzedaży były zbliżone do zanotowanych rok wcześniej. Najbardziej cieszy, że w tak trudnym dla wszystkich czasie znacząco poprawiliśmy rok do roku wynik EBITDA oraz średnią cenę ze sprzedaży metra kwadratowego płytek – mówi Piotr Tokarski, prezes Ceramiki Paradyż.

W 2019 r. firma miała 481,2 mln zł przychodów i 45,8 mln zł zysku EBITDA.

Ponad 60 proc. obrotu spółka generuje w Polsce. Eksportuje na Ukrainę, Białoruś, do Rosji i krajów nadbałtyckich, Czech, na Słowację, Węgry oraz do Rumunii, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.

- W ubiegłym roku nawiązaliśmy obiecującą współpracę w regionie Półwyspu Arabskiego oraz Zatoki Perskiej. Na rynku europejskim priorytetem są dla nas kraje starej Unii. Pod koniec roku otworzyliśmy nową spółkę w Niemczech, które będzie obsługiwać Niemcy, Austrię i Szwajcarię. Już odczuwamy pozytywne efekty tego działania. W 2020 r. rozpoczęliśmy także współpracę z kilkoma nowymi partnerami z rynku tradycyjnego oraz inwestycyjnego, a kolejne już uzgodnione kontrakty pojawią się w tym roku. Dodatkowo budujemy następne salony z naszą ekspozycją i najnowszymi kolekcjami – wymienia Piotr Tokarski.

Rodzinne płytki
Rodzinne płytki
Ceramika Paradyż została założona w 1989 r. Od 2016 r. 100 proc. udziałów jest w rękach rodziny Tępińskich: Anny, Stanisława i Adama (na zdjęciu), który jest członkiem zarządu spółki.
Szymon Łaszewski

Najważniejszy plan na ten rok to nowa inwestycja. Jesienią ubiegłego roku Ceramika Paradyż ogłosiła, że wyda 125 mln zł na przełomową technologię, która umożliwi zdobienie „na wskroś” w całej masie ceramicznej. Inwestycja ma się zakończyć w 2022 r. Uzyskanie pełnych możliwości produkcyjnych na nowej linii zaplanowane jest na połowę 2022 r. i wtedy firma miała rozpocząć sprzedaż nowych produktów. Uda się szybciej.

- Sfinalizowanie inwestycji stanowi nasz główny cel na 2021 r. Naszą wielką ambicją jest uruchomienie części linii do produkcji wielkoformatowych slabów [płyt – red.] ceramicznych jeszcze w tym roku – podkreśla prezes Ceramiki Paradyż.

W związku z uruchomieniem nowej linii spółka zatrudni co najmniej 62 pracowników.

Ceramika Paradyż została założona w 1989 r. Od 2016 r. 100 proc. udziałów jest w rękach rodziny Tępińskich: Anny, Adama i Stanisława, który jest współzałożycielem spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane