Certyfikat na niepogodę

Ewa Bednarz
opublikowano: 2011-10-04 00:00

Na spadkach można zarobić nawet więcej niż na zwyżkach, ale trzeba obserwować kursy walutowe i wolumen obrotów

Ropa tanieje, a posiadacze certyfikatów strukturyzowanych, notowanych na warszawskiej GPW, zacierają ręce. Cierpliwi mogli w ciągu ostatniego miesiąca zarobić ponad 26 proc. To świetny wynik, zwłaszcza że cena surowca obniżyła się w tym czasie o 13,85 proc.

Opcje to jedna z opcji

Załamywanie rąk w trakcie dekoniunktury nie jest najlepszym pomysłem na udane inwestycje. Znacznie lepiej jest się przyjrzeć mniej obleganym segmentom rynku, które pozwalają w sposób łatwy i przyjemny zarobić także na spadkach. Możliwości takie dają wprawdzie kontrakty terminowe i opcje, ale zabawa nimi, ze względu na duże ryzyko, jest dla doświadczonych inwestorów.

Znacznie bezpieczniej jest więc zainteresować się certyfikatami strukturyzowanymi. Notowane są na takich samych zasadach jak akcje i w taki sam sposób się nimi handluje. Wystarczy więc ogólna orientacja w sytuacji na rynkach globalnych, aby nie popełnić błędów. Warto tylko zwrócić uwagę na te papiery, które cieszą się największym powodzeniem inwestorów, a więc generują największe obroty. Są to przede wszystkim te naśladujące notowania metali szlachetnych, ropy oraz pszenicy i kukurydzy. Ostatnio dołączyły do nich niektóre certyfikaty indeksowe.

Bezpieczny papier

We wrześniu największe zyski przyniosła inwestycja w certyfikaty RCSCRAOPEN, które naśladują odwrotność zmian cen kontraktów terminowych na ropę Brent, notowaną na londyńskiej giełdzie. Taniejąca ropa nie była dla rynku zaskoczeniem. Niekończące się problemy finansoweGrecji i wciąż nierozwiązana sytuacja we Włoszech i w Hiszpanii, budzą niepokój o rozwój europejskich gospodarek, a wolniejszy rozwój to mniejszy popyt ma paliwa. Swoje robią również słabe dane makro i rosnąca inflacja.

Niepokoje odbiły się na giełdach, dzięki czemu zaowocowały również wzrostem papierów RCSCEAOPEN Indeks Short, które odzwierciedlają zmiany indeksu liczonego jako odwrotność wskaźnika największych spółek z rejonu CEE, obliczanego przez giełdę w Wiedniu.

Mała spekulacja

Zaskoczeniem natomiast może być wzrost o 21,6 proc. certyfikatów RCLCOAOPEN, które naśladują zmiany cen najbardziej płynnej serii kontraktów terminowych na ropę naftową Light Sweet, notowanych giełdzie nowojorskiej. Kontrakty straciły bowiem 11,4 proc. W tym przypadku znaczenie miałaby nie tylko sytuacja na rynkach towarowych, ale również walutowych. Certyfikaty notowane są bowiem w złotych, a surowce w dolarach. Zyski rosną więc wraz ze wzrostem dolara, a ten we wrześniu umocnił się względem złotego o 13,52 proc. Wyjaśnienie tej sytuacji jest bardzo proste. Na RCLCOAOPEN od 8 sierpnia zawarto tylko jedną transakcję, a wolumen wyniósł zaledwie 8 certyfikatów.

Z tej samej przyczyny RCTVBAOPEN — koszyk 15 spółek tureckich notowanych na Istanbul Stock Exchange podrożał o 14,6 proc., a RCSABAOPEN — koszyk akcji spółek notowanych na Giełdzie w Johannesburgu (JSE) o 7,9 proc. Jest to najlepszy dowód na to, że inwestować powinno się tylko w najpłynniejsze papiery. Nie zmienia to jednak faktu, że wzrost wartości dolara pozwolił na zarobek pozostałym posiadaczom certyfikatów strukturyzowanych. Wartość RCNAGAOPEN, które odzwierciedlają ceny najbardziej płynnej serii kontraktów terminowych na gaz notowany na giełdzie nowojorskiej, zyskały we wrześniu 17,6 proc., podczas gdy gaz staniał o 6,3 proc., a RCSUGAOPEN zyskały 5,3 proc., mimo że cukier staniał o 13,9 proc.

Możesz zainteresować się również: