W Polsce najszybciej odbiorców znalazły specyficzne systemy zarządzania jakością, odpowiadające na wymagania branży motoryzacyjnej oraz przemysłu zbrojeniowego. Certyfikaty przyznawane innym branżowym systemom stanowią niewielki odsetek wydawanych w Polsce świadectw.
Na polskim rynku dynamicznie rośnie liczba firm wdrażających i certyfikujących systemy zarządzania jakością z serii ISO 9000. W szybkim tempie przybywa także wydawanych świadectw z rodziny ISO 14000, przyznawanych systemom zarządzania środowiskiem. Inne certyfikaty są znacznie mniej popularne.
— Oprócz zapytań o możliwość wdrożenia systemów zgodnych z normami z serii ISO 9000 sporo podmiotów pyta o certyfikaty środowiskowe serii ISO 14001. Następnym krokiem, na który decyduje się wiele przedsiębiorstw, jest wdrażanie HACCP, czyli systemów analizy zagrożeń i krytycznych punktów kontroli przy produkcji i przechowywania żywności — twierdzi Danuta Kowalska, właściciel firmy konsultingowej Centrum Doradztwa Jakościowego CDJ.
O systemach zaspokajających specyficzne wymagania w danej branży najczęściej myślą natomiast dostawcy części samochodowych, zwłaszcza współpracujący z zagranicznymi producentami aut.
— W Polsce bardzo popularne są certyfikaty dla przemysłu motoryzacyjnego QS-9000 czy ISO/TS 16949. Standardami tymi zainteresowane są firmy dostarczające części na rynek motoryzacyjny, bowiem oczekują tego od nich duże koncerny samochodowe — opowiada Barbara Zorn z Lloyd’s Register Quality Assurance.
— QS-9000 praktycznie odchodzi w niepamięć i jest zastępowany przez specyfikację ISO/ TS 16949. Coraz częściej prowadzimy szkolenia dotyczące wdrażania właśnie tych ostatnich norm — dodaje Danuta Kowalska.
Ponadto sporo certyfikatów uzyskują firmy związane z sektorem wojskowym.
Zdaniem Barbary Zorn, w niedalekiej przyszłości specyficznymi certyfikatami zacznie się także interesować branża IT.
— Wprawdzie jeszcze nie odnotowaliśmy dużego wzrostu popytu na usługi ze strony tego sektora, aczkolwiek w przyszłości wewnętrzną potrzebą tej branży stanie się m.in. określenie zasad bezpieczeństwa danych, definiowanego przez normę ISO17799 — wyjaśnia Barbara Zorn.
Ponadto, te przedsiębiorstwa, które znajdą dla swoich produktów i usług zbyt na rynku UE, będą musiały potwierdzić swoją wiarygodność m.in. przez potwierdzenie przestrzegania standardów branżowych.
Obecnie jednak rynek chłonie przede wszystkim podstawowe systemy.
Zdaniem Danuty Kowalskiej, seria ISO będzie się cieszyła największą popularnością wśród polskich podmiotów, tylko do czasu.
— Za jakieś 5 lat nasz rynek nasyci się zarówno tymi certyfikatami, jak i systemami ochrony środowiska oraz zapewnienia bezpieczeństwa pracy, czyli OHSAS 18001 lub PN 18001— twierdzi Danuta Kowalska.
Polskie podmioty, szczególnie małe i średnie, jeszcze nie dojrzały do wkroczenia na wyższy poziom zarządzania przedsiębiorstwem.
— Obecnie nasze firmy muszą się przyzwyczaić do funkcjonowania w systemie ISO 9000. Kolejnymi etapami zarządzania jakością interesują się raczej wielkie koncerny — wyjaśnia Danuta Kowalska.