Szef Kynikos Associates, obstawia przeciwko Chinom, mimo roli lidera jaką Państwo Środka odgrywa w globalnym systemie ekonomicznym. Wierzy, że kraj jest przeinwestowany i nie ma wystarczającego popytu wewnętrznego, który wsparłby ambitne plany wzrostu gospodarczego.
Szczególnie, ta negatywna tendencja widoczna jest – zdaniem Chanosa – w systemie bankowym.
Jeśli spojrzeć na rezultaty banków w ciągu ostatnich dwóch lat…wyglądają bardzo dobrze, z punktu widzenia tzw. shortów. Systematycznie spadają. Zyski obniżyły się o 30 proc. w tym okresie – stwierdził Chanos w rozmowie z CNBC.
Podobnie jak miało to miejsce w USA, również w Chinach pojawiły się nawoływania do rozbicia na mniejsze największych instytucji finansowych, gdyż upadek któregoś z największych banków byłby poważnym zagrożeniem dla całej gospodarki.
Tak jak w Stanach, łatwo to powiedzieć niż zrobić – ocenia Chanos. Dodaje, że należy pamiętać iż chińskie banki są ramionami polityki państwa. Pożyczają, ponieważ lokalni przedstawiciele partii lub regionalni każą im tak robić.
One są instrumentem polityki państwa – wyjaśnia.