Chcemy być firmą pierwszego wyboru

Partnerem publikacji jest Geo-Kat
opublikowano: 2022-02-14 16:58
zaktualizowano: 2022-02-14 17:00

Lokomotywą spółki są projekty związane z instalacjami niskoprądowymi, elektrycznymi i automatyką budynków, które realizowane są w pełnym zakresie. Tak działa Geo-Kat.

Firma istnieje już prawie 20 lat, ma ponad sto zrealizowanych projektów, w tym te spektakularne, przeprowadzone w wielkich inwestycjach. Wykonuje prace w formule project managementu i engineeringu, tj. od przygotowania dokumentacji, przez wykonawstwo, programowanie, uruchomienie, po serwis i konserwację. Specjalizuje się w obiektach komercyjnych i użyteczności publicznej, galeriach handlowych, biurowcach, przemysłowych, sportowych, halach logistycznych, hotelach itd.

Założyli ją Grzegorz Tratkiewicz i Jacek Bielecki, dwaj absolwenci Politechniki Warszawskiej na kierunku automatyka i robotyka. Są zarządem i głównymi udziałowcami spółki.

Mamy za sobą kilka przełomowych momentów, takich kroków milowych w rozwoju naszych spółek. Niewątpliwie należy do nich rozszerzenie działalności o wykonawstwo elektryczne, niskoprądowe. To się działo w najbliższych latach po powstaniu spółki Geo-Kat i zbudowało firmę, jaką jest dzisiaj – komentuje Grzegorz Tratkiewicz, wiceprezes i współzałożyciel Geo-Kat.

– Przygodę z własnym biznesem rozpoczęliśmy w 2001 r. Początkowo była to moja działalność gospodarcza, później zdecydowaliśmy, że chcemy zbudować mocną firmę i rozpoznawalną markę – wspomina Grzegorz Tratkiewicz. Jak wyjaśnia, od początku działalności byli zaangażowani w duże, skomplikowane interdyscyplinarne projekty, jak Eurocentrum czy Galeria Blue City w Warszawie. Na kanwie tej działalności powstała w 2003 r. spółka Geo-Kat.

– Zaczynaliśmy jako biuro projektowe dla instalacji niskoprądowych. Biuro projektowe jest obecnie jednym z działów spółki. Przez kolejne lata dynamicznego rozwoju nieustannie poszerzaliśmy zakres wykonywanych usług. Równolegle zwiększał się nasz zespół. Od samego początku zależało nam na wyróżnianiu się poprzez profesjonalizm oraz koncentrację na potrzebach klienta.

Rozwój i wzrost

W 2010 r. została wydzielona spółka Geo-Kat Serwis, która oferuje usługi serwisowe i konserwatorskie. W 2014 r. powstała spółka Geo-Kat Ochrona Środowiska, której celem jest świadczenie usług związanych z ekologią i ochroną środowiska naturalnego oraz konsulting. Prowadzi badania i sporządza opracowania wynikające z obowiązujących przepisów ochrony środowiska dotyczące geologii, hydrogeologii oraz rekultywacji środowiska gruntowo-wodnego, jak również usługi projektowania i realizacji prac rekultywacyjnych.

W 2018 r. założono spółkę Re-Statera, zajmującą się tzw. fit-outem, czyli kompleksową usługą wykończenia i aranżacji powierzchni w budynkach biurowych, handlowych, mieszkalnych, HoReCa oraz budynkach użyteczności publicznej.

Rok później powołano do życia spółkę SGP, na bazie istniejącego wcześniej przedsiębiorstwa produkcyjnego w Chorzowie.

– To była nasza pierwsza akwizycja. SGP specjalizuje się w produkcji i prefabrykacji rozdzielnic niskiego i średniego napięcia, szaf automatyki oraz kontenerowych stacji transformatorowych. Ponadto świadczy usługi montażu aparatury kontrolno-pomiarowej i automatyki oraz modernizacji, przebudowy i rozbudowy instalacji elektroenergetycznych w obiektach przemysłowych – opowiada Grzegorz Tratkiewicz.

W grupie działa więc pięć spółek, cztery kapitałowo zależne od Geo-Kat. Każda z nich, chociaż prowadzi własną działalność, realizuje jakąś linię rozwojową wynikającą z podstawowego biznesu Geo-Kat lub stanowiącą jego uzupełnienie Jak tłumaczy wiceprezes Geo-Kat, poszerzanie obszaru działalności to rozwój organiczny, naturalny rozwój kompetencji firmy.

Realizacje

Geo-Kat ma bardzo bogate doświadczenie dotyczące instalacji elektrycznych i niskoprądowych w budynkach biurowych i galeriach handlowych.

– Wśród naszych flagowych obiektów handlowych, gdzie wykonywaliśmy projekt bezpośrednio dla inwestora, jest m.in. Galeria Wroclavia we Wrocławiu. To ogromny kompleks handlowy wraz z budynkami biurowymi przy dworcu kolejowym, zintegrowany z dworcem autobusowym i parkingiem na ponad 2 tys. miejsc. Byliśmy tam zaangażowani w realizację wszystkich prac niskoprądowych – zadanie skomplikowane ponieważ bardzo interdyscyplinarne. Wykonywaliśmy kompleksowo systemy sygnalizacji pożaru SSP, system ostrzegawczy DSO, automatykę budynkową BMS, system telewizji dozorowej CCTV, kontrolę dostępu SKD, system sygnalizacji włamań i napadu i wiele innych – generalnie wszystkie systemy teletechniczne, które wchodzą w skład obiektu. Wykonaliśmy też dokumentację projektową. Projekt trwał ponad dwa lata. Dziś świadczymy tam obsługę konserwacyjno-serwisową – opowiada Grzegorz Tratkiewicz.

Otwarcie wrocławskiego obiektu odbyło się jesienią 2017 r.

– Inny projekt, który kończyliśmy już w pandemii, to kompleks budynków The Warsaw Hub – najnowocześniejszy, najbardziej zaawansowany technologicznie obiekt wysokościowy w Polsce. Zlokalizowany w Warszawie, przy rondzie Daszyńskiego – informuje Grzegorz Tratkiewicz.

To przede wszystkim centrum biznesowe. W obiekcie mieszczą się: wyposażona w najwyższe technologie powierzchnia biurowa (75 tys. mkw.), luksusowy hotel, restauracje, obiekty handlowe, centrum fitness i centrum konferencyjne.

– W tym kompleksie trzech budynków powierzono nam wykonanie instalacji niskoprądowych, a w jednym z nich wykonaliśmy również instalacje elektryczne. Projekt trwał około trzech lat, zakończyliśmy go w 2021 r. Wykonujemy również prace aranżacyjne dla najemców, więc właściwie jeszcze pracujemy w Warsaw Hub. Oprócz tego mamy podpisaną umowę na pełną obsługę konserwacyjno-serwisową wykonanej przez nas instalacji.

Równie interesującym projektem jest kompleks budynków biurowych w Browarach Warszawskich, gdzie spółka realizowała bezpośrednio dla inwestora zakres instalacji niskoprądowych.

– Natomiast realizując data center dla najemcy Frontex, w obiekcie Warsaw Spire, wykonywaliśmy usługę kompleksowo, tj. instalację klimatyzacji precyzyjnej, zasilania awaryjnego, instalację szaf przemysłowych oraz sygnalizację pożaru i gaszenia gazem powierzchni serwerowni. Elementem spinającym te wszystkie instalacje był system zarządzania serwerownią DCIM – podsumowuje.

Niektóre projekty otwierają drogę do następnych. Takim kamieniem milowym w rozwoju spółki i zakresu działalności od biura projektowego do kompleksowej realizacji był projekt Złote Tarasy w 2004 r.

– Tam wykonywaliśmy wiele prac jako biuro projektowe oraz świadcząc usługi związane z instalacjami niskoprądowymi.

Nowym doświadczeniem, które pomogło firmie rozwinąć się w zakresie projektów fit-outowych, i projektem, który otwierał drzwi do kolejnych zleceń aranżacyjnych, były prace wykonane dla Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości – około 5,5 tys. mkw. powierzchni aranżacji fit-out na Stadionie Narodowym oraz w obiektach w Lublinie i Szczecinie (w latach 2014–2015). W ubiegłym roku z sukcesem zakończyliśmy również aranżację fit-out w nowej siedzibie firmy HILTI, gdzie wykonywaliśmy kompleksowo wszystkie prace od budowlanych po instalacyjne.

Pro bono

– Na naszej ścieżce biznesowej poznaliśmy panią Katarzynę Nowakowską, zarządzającą Fundacją Ronalda McDonalda w Polsce. Opowiedziała nam o idei projektu fundacji, po co jest Dom Ronalda McDonalda, dlaczego angażują się w to inne firmy i wolontariusze. I jako spółka Geo-Kat zdecydowaliśmy się też pomóc. Poza przekazaniem bezpośredniej wpłaty na rzecz fundacji zdecydowaliśmy się wykonać dla domu fundacji w Krakowie instalacje niskoprądowe i automatyki budynkowej. Było to zaangażowanie non profit, traktowane przez nas jako forma pomocy rodzicom dzieci chorych na nowotwory; żeby mogli być przy swoich dzieciach i czuć się prawie jak w domu.

Miejsce na rynku

Sektor budowlany rozwija się mimo pandemii, kontynuowane są dotychczasowe inwestycje, podejmowane nowe, choć wiele przesunięto w czasie.

– Im większe, trudniejsze, bardziej zaawansowane, tym – powiedziałbym – bardziej dla nas. Konkurujemy z największymi firmami w Polsce. A tych, które są w stanie wykonać pełen zakres prac w dużych projektach, dla jednego inwestora, takich za 50–60 mln zł, jest zaledwie kilka. Więcej jest mniejszych firm działających w ograniczonym zakresie – wyjaśnia Grzegorz Tratkiewicz.

– Dążymy do tego, żeby być dla inwestorów i deweloperów firmą pierwszego wyboru – dodaje.

Jak przekonuje, inwestor, który buduje duży, skomplikowany obiekt, musi mieć partnera z pełnym zapleczem inżynierskim, który będzie gwarancją realizacji projektu w terminie i w najwyższej jakości.

– Stanowimy doskonale zgrany zespół wykwalifikowanych inżynierów i specjalistów, stosujący innowacyjne rozwiązania. Mamy ponad sto zrealizowanych projektów, wielu zadowolonych i wielu powracających klientów, którzy stali się już bardziej partnerami biznesowymi niż klientami.

Zatrudniamy blisko 140 osób. Mamy też swoje siły wykonawcze i rozglądamy się, by pozyskać w formie akwizycji inne spółki z branży. Mamy bardzo dobrze poukładane procesy wewnątrz firmy, jeśli chodzi o kwestie projektowe, realizacyjne czy funkcje zarządcze projektów. To bardzo pomaga nam w relacjach z klientami i partnerami biznesowymi. Mamy też stałych, sprawdzonych podwykonawców, a ich listę poszerzamy na podstawie polecenia – podsumowuje.

W ubiegłym roku przy realizacji projektów spółki pracowało ponad 350 osób.

W tym roku – jak informuje współzałożyciel Geo-Kat – firma koncentruje się na dalszym rozwoju grupy oraz umacnianiu pozycji na rynku.

– Celujemy w dalszą współpracę bezpośrednio z inwestorami i deweloperami, jak również z wybranymi generalnymi wykonawcami. Planujemy ekspansję na rynki zagraniczne. Niestety nie o wszystkich planach mogę mówić już teraz. Obecnie wdrożyliśmy kilka projektów wewnętrznych, które z całą pewnością znacząco przyczynią się do dalszego dynamicznego rozwoju przedsiębiorstwa. Wierzę, że przed nami kolejny tak duży krok, ale dziś jeszcze za wcześnie, by o tym mówić publicznie.