Chcemy fachowców w spółkach

Barbara Warpechowska
opublikowano: 07-06-2010, 00:00

Minister Grad opracowuje już listę spółek, które jako pierwsze wprowadzą nowe zasady ładu właścicielskiego.

Minister Grad opracowuje już listę spółek, które jako pierwsze wprowadzą nowe zasady ładu właścicielskiego.

"Puls Biznesu": Czy powołanie Komitetu Nominacji składającego się z doświadczonych menedżerów to dobry pomysł?

Aleksander Grad: Tak, to bardzo dobry pomysł.

Czy popiera pan plan Rady Gospodarczej odpolitycznienia i odbiurokratyzowania rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa?

Oczywiście. Współpracujemy z Radą Gospodarczą nad stworzeniem nowych zasad nadzoru. Przypomnę tylko, że od dwóch lat, kiedy kieruję Ministerstwem Skarbu Państwa, wybór do rad nadzorczych po raz pierwszy w historii odbywa się w drodze otwartych konkursów. Wybór jest oparty na znanych i czytelnych kryteriach, które muszą spełnić osoby startujące w tych konkursach.

Czy zgadza się pan, ze Mi-nisterstwo Skarbu Pań-stwa powinno skoncentrować się na prywatyzacji i być pozbawione wpływu na obsadę rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa?

Takie zmiany wymagają długofalowych i systemowych rozwiązań. Jestem za tym, by rady nadzorcze były wolne od wszelkich nacisków. To właśnie prywatyzacja jest najlepszą drogą, aby uciąć podejrzenia i potencjalne wpływy polityków na spółki. Firmy, które grają kluczową rolę w naszej gospodarce, bez różnicy, giełdowe czy nie, powinny podlegać właśnie tym nowym procedurom nadzoru właścicielskiego. Co więcej — muszę pani powiedzieć, że w resorcie już przygotowujemy taką listę firm.

Kto się na niej znajdzie? Ile będzie zawierała firm?

Sądzę, że około 20. Będą to spółki istotne z punktu widzenia polskiej gospodarki. Ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych firmach.

Spółki, które mogą pójść na pierwszy ogień

PKO BP, PZU, PGNiG, Lotos, Orlen, PGE, Tauron i KGHM to spółki, w których może dojść do rewolucji w nadzorze właścicielskim. W ich obecnych radach nadzorczych, których członkowie zazwyczaj mogą się pochwalić solidnym wykształceniem, ze świecą trzeba szukać biznesowych praktyków. Większość przedstawicieli RN zawodowe szlify zdobywała na uczelniach, w urzędach, stowarzyszeniach, fundacjach, komitetach i… w licznych radach nadzorczych spółek z najróżniejszych branż. Często są to pracownicy ministerstwa skarbu (lub innych resortów). Tajemnicą poliszynela jest, że dla wielu właśnie możliwość odpłatnego zasiadania w radach jest główną zachętą do pracy w MSP. Zastosowanie nowych kryteriów może spowodować w tych firmach duże roszady w radach. Wkrótce można się ich spodziewać m. in. w PZU, którego radę ma wymienić najbliższe walne. Głównym powodem jest wejście w życie ugody z Eureko, a także debiut spółki na giełdzie. Do rewolucji może dojść również w PKO BP, choć obecnie planowane zmiany w radzie przewidują tylko jej rozszerzenie w związku z objęciem akcji banku przez BGK. Trwają też konkursy na rady nadzorcze Orlenu i Lotosu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Partner

KRD

Patroni honorowi

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu