Chemiskór traci na Rosji
Kryzys ekonomiczny dopadł Chemiskór — giełdową spółkę produkującą komponenty dla przemysłu skórzanego i obuwniczego. Z 1,33 mln zł zysku netto pod koniec ubiegłego roku, łódzka firma odnotowała po pierwszym półroczu 1998 r. blisko ćwierćmilionową stratę.
— Na taki wynik finansowy złożył się spadek eksportu obuwia na Wschód i popytu na komponenty. W efekcie nasze obroty zmniejszyły się o około 20 procent — mówi Jerzy Stępień, prezes Chemiskóru.
Grupa kosztuje
Chemiskór inwestował w tym czasie w grupę kapitałową.
— Kupiliśmy Garbarnię Braniewo za 1,5 mln zł oraz Polsurwis za 1,1 mln zł. W Braniewie wybudowaliśmy kotłownię olejową za 1,2 mln zł. Do Polsurwisu chcemy przenieść naszą produkcję chemiczną, co w ciągu trzech najbliższych lat będzie nas kosztować 2,5 mln zł — mówi prezes Stępień.
Obiecują poprawę
Według władz spółki, działania te już w przyszłym roku wpłyną korzystnie na wyniki. Chemiskór różnicuje też działalność. W kwietniu zawarł umowę z firmą Clariant na wyłączność dystrybucji jej środków do garbowania i wykańczania skór. Łódzka spółka podpisała też porozumienie z firmą Cantex Fabrics, należącą do brytyjskiego Du Ponta, o wyłączne przedstawicielstwo w handlu artykułami podszewkowymi do obuwia. Dzięki tym operacjom w 1999 r. sprzedaż Chemiskóru ma być większa o 2,5 mln zł.