W ostatnim roku akademickim w USA studiowało 275 tys. Chińczyków, co odpowiada 31 proc. wszystkich zagranicznych studentów.

Z danych dostarczonych przez Institute of International Education wynika, że drugim krajem na tej liście są Indie, których studenci stanowią 12 proc, a trzecie miejsce zajmuje Korea Południowa (7,7 proc.)
Bloomberg podaje, że zagraniczni studenci stanowią około 4,2 proc. wszystkich osób kształcących się na uczelniach za oceanem.
Najpopularniejszymi szkołami wśród obcokrajowców są New York University, University of Southern California i University of Illinois w Urbana-Champaign.
Na liście 25 krajów, które mają w USA najwięcej studentów nie ma Polski, choć są tam takie państwa jak Wietnam, Turcja, Iran, Nigeria i Wenezuela. Ostatnia w zestawieniu Hiszpania wysłała do Stanów Zjednoczonych w ostatnim roku ponad 5 tys. studentów, co stanowi 0,6 proc. ogółu uczących się obcokrajowców.
Polska nie wykorzystuje więc dobrodziejstw amerykańskich topowych uczelni, choć niedługo może się to zmienić. Premier Ewa Kopacz chce, aby państwo finansowało najzdolniejszym młodym Polakom studia w najlepszych szkołach zagranicznych. W zamian za taką pomoc w nauce będą oni później zobowiązani do przepracowania określonej liczby lat w Polsce.
