Chińska kancelaria wchodzi do Polski

opublikowano: 30-01-2012, 00:00

Jedna z większych firm prawniczych z Państwa Środka otworzyła biuro w Warszawie. Nie pierwsza i nie ostatnia.

Yingke, kancelaria prawna z Chin, która zatrudnia kilkuset prawników i asystentów, otworzyła w Warszawie trzecie w Europie biuro. Oficjalną inaugurację firma zapowiada po zakończeniu Chińskiego Nowego Roku (rozpoczął się 23 stycznia).

Na swojej stronie internetowej Yingke podaje, że w warszawskim biurze zatrudnia 25 konsultantów i prawników. W ostatni piątek nie udało się skontaktować z przedstawicielami firmy. Yingke ma już w Europie biura w Budapeszcie (Yingke Varnai, otwarte we wrześniu 2010 r.) i Weronie (Yingke Varnai Luzi Crivellini & Associati, od 2011 r.).

Bank, kancelaria, firmy

— To może być efekt wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w grudniu, bo po niej Bank of China i największy bank na świecie ICBC ogłosiły, że otwierają w Warszawie biura. Chińska firma dostaje zielone światło do inwestycji, jeśli w danym miejscu jest co najmniej chiński bank. Do Polski przychodzą banki, kancelarie, za nimi przyjdą inwestycje — uważa Dominik Błędzki z Polsko-Chińskiej Izby Gospodarczej.

Dwa tygodnie temu KNF podała, że ICBC i Bank of China złożyły wnioski dotyczące otwarcia oddziałów w Polsce.

Już od marca 2011 r. nad Wisłą działa chińska kancelaria Dacheng Law Offices. Za pośrednictwem Polsko- Chińskiej Izby Gospodarczej nawiązała współpracę z kancelarią Łukowicz Świerzewski i Wspólnicy w Warszawie. Dacheng ma biura, m.in. w Paryżu, Los Angeles, Nowym Jorku, Sztokholmie, Sydney i Waszyngtonie i zatrudnia ponad dwa tysiące prawników.

Będzie co robić

— Zapotrzebowanie na usługi firm doradczych i prawniczych rośnie. Sprawa COVEC nie była jedyną porażką chińskiej firmy na zagranicznych rynkach. Dlatego zmienia się sposób myślenia Chińczyków na temat doradztwa. 25-osobowy zespół prawników nie będzie mieć dziś wystarczająco dużo pracy, bo nie ma tylu chińskich projektów w Polsce, ale za jakiś czas — na pewno tak się stanie — ocenia Andrzej Kaczmarek, szef China Practice w KPMG, zespołu skierowanego na obsługę chińskiego rynku.

China Practice obsługujemy ponad 40 projektów.

— Jestem pewien, że zostanie zrealizowane pięć-sześć, w tym dwa produkcyjne. Mamy też cztery projekty polskich firm w Chinach. Nie przewidywaliśmy aż takiej dynamiki — mówi Andrzej Kaczmarek.

Podczas wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach podpisane zostało porozumienie, które gwarantuje, że do 2015 r. inwestycje chińskich państwowych firm osiągną roczny poziom 200 mln EUR. Dziś całkowity poziom inwestycji z Kraju Środka to 250 mln EUR, czyli tyle, ile napływa do naszego kraju rocznie z Hiszpanii czy Portugalii.

Do inwestycji zobowiązała się też podczas wizyty jedna z największych prywatnych chińskich firm: producent maszyn Sany. Firma zamierza wybudować w Polsce fabrykę za 50-60 mln USD, z której produkcja trafi do Europy Środkowej i Wschodniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, MD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu