Chiński wzrost napędza korektę na rynkach akcji

Roman Przasnyski
21-01-2011, 00:00

Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła kontynuację rozpoczętej dzień wcześniej spadkowej korekty. Na otwarciu indeks największych spółek zniżkował o 0,7 proc., a WIG o prawie 0,5 proc. Nieco lepiej radziły sobie wskaźniki małych i średnich firm, ale i one spadały. Po pierwszej godzinie handlu popyt podjął próbę odrabiania strat, jednak zakończyła się ona dynamiczną kontrą podaży.

Liderem wzrostów wśród największych spółek były akcje Pekao, które momentami zwyżkowały o 1,8 proc., jednak nie udało się utrzymać takiej zdobyczy. Chwilami o ponad 1 proc. w górę szły też papiery Tauronu. Nad kreską usiłowały się utrzymać akcje Telekomunikacji Polskiej, jednak ze zmiennym powodzeniem. Największej przecenie ulegały walory KGHM, które po południu zniżkowały o 4 proc. O ponad 2 proc. taniał PKN Orlen, a Lotos o niemal 3 proc. Surowcowym spółkom szkodziły spadające po ponad 2,5 proc. notowania ropy naftowej i miedzi.

Na głównych parkietach europejskich też nie było najlepiej. Początkowo indeksy w Paryżu, Londynie i Frankfurcie zniżkowały po 0,2-0,3 proc. Z czasem sytuacja jeszcze się pogorszyła. Jedynie CAC40 bronił się przed większą przeceną. FTSE po południu tracił 1,7 proc., a DAX zniżkował o 0,7 proc. Liderem spadków był parkiet w Tallinie (ponad 2 proc.). Po ponad 1,5 proc. w dół szły wskaźniki w Stambule i Moskwie. Kolejny dzień bardzo dobrze radził sobie indeks w Atenach, zyskujący ponad 2 proc. Na plusie był także Madryt.

Sytuacji na giełdach naszego kontynentu nie poprawiła informacja o mniejszej, niż się spodziewano, liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za oceanem (404 tys., oczekiwano 420 tys.). Inwestorów nie wzruszyły też znacznie lepsze od prognoz wyniki Morgan Stanley. Najwyraźniej pozostawali oni pod wrażeniem danych z Chin, które były tak dobre, że zwiększyły obawy o kolejną podwyżkę stóp procentowych. W 2010 r. gospodarka w tym kraju wzrosła o 10,3 proc. Szwajcarski UBS podwyższył prognozę wzrostu chińskiego PKB na 2011 r. z 9 do 9,6 proc. Jego zdaniem, inflacja ma sięgnąć 4,8 proc.

Kolejna porcja danych z USA przyniosła bykom jedynie niewielkie i chwilowe wytchnienie. Indeks wskaźników wyprzedzających wyniósł 1 proc. i był nieznacznie lepszy, niż oczekiwano. Miłą niespodziankę sprawiła sięgająca 5,28 mln liczba umów sprzedaży domów na rynku wtórnym, podczas gdy spodziewano się, że wyniesie 4,87 mln. Nieco rozczarował natomiast indeks aktywności gospodarczej w rejonie Filadelfii. Po dwóch godzinach handlu na Wall Street SP 500 zniżkował o 0,7 proc. WIG20 zakończył dzień spadkiem o 1,13 proc., a WIG zniżkował o 0,8 proc. Obroty wyniosły 1,3 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chiński wzrost napędza korektę na rynkach akcji