Chiny nie stymulują, więc miedź potanieje

KZ
opublikowano: 28-06-2012, 00:00

13-procentowa przecena metalu od początku maja to jeszcze nie koniec — przewidują analitycy XTB.

Wszystko wskazuje na to, że zapoczątkowana przed kilkoma laty hossa na rynkach surowców dobiegła końca, a w przypadku „twardego lądowania” chińskiej gospodarki może zakończyć się także silną wyprzedażą zgromadzonych surowców oraz spadkiem ich cen nawet poniżej kosztów produkcji — taki scenariusz, negatywny dla inwestujących w surowce i akcje KGHM, nakreślili analitycy X-Trade Brokers DM. Zdaniem analityków, można liczyć co najwyżej na krótkoterminowe odbicie, jeśli władze Chin ogłoszą nowy pakiet stymulacyjny.

— Odbicie będzie mocne, ale chwilowe. Krótkoterminowym zwyżkom sprzyjać mogłaby realizacja zysków z rosnącej ilości krótkich pozycji na rynku miedzi — uważają analitycy.

Jak dodają, są rozczarowani tym, że do nowego pakietu stymulacyjnego wciąż nie ma.

— Byliśmy niemal przekonani, że władze Państwa Środka poza luzowaniem polityki monetarnej ogłoszą nowy pakiet stymulacyjny, mocno rozluźniając także politykęfiskalną. Miał on potencjalnie wspierać branżę budowlaną (infrastruktura i rynek nieruchomości), która od kilkunastu lat stanowi fundament rozwoju chińskiej gospodarki. Jednakże pomimo spadających cen nieruchomości na wschodnim wybrzeżu, malejącego popytu na mieszkania, słabnącej dynamiki produkcji przemysłowej, malejącego eksportu oraz narastającego ryzyka załamania inwestycji, władze w Pekinie cały czas nie zdecydowały się na rozwiązania z czasów kryzysu z 2008 r. — dodają analitycy.

Przed niespełna czterema laty zastrzyk, który dodał wigoru tamtejszej gospodarce, miał wartość ponad 500 mld USD. Poza kłopotami w Europie i Stanach Zjednoczonych to właśnie stan gospodarki Chin i brak silnej reakcji władz w Pekinie na jej problemy jest główną przyczyną zamykania przez inwestorów długich pozycji na rynkach surowców przemysłowych. Silny wzrost popytu ze strony Chin był głównym czynnikiem sprzyjającym zwyżkom w ostatnich latach cen takich surowców, jak miedź, aluminium, nikiel, cynk czy rudy żelaza.

— Dziś, czytając o rosnących do rekordowych poziomów zapasach większości surowców w chińskich portach, można odnieść wrażenie, że spowolnieniew Państwie Środka jest dużo większe, niż wynikałoby to z oficjalnych statystyk. Szczególnie dziwnie prezentują się na tym tle danych o wielkości importu takich surowców, jak miedź czy rudy żelaza, których wzrost w ujęciu rocznym jest bardzo duży, pomimo pogarszania się perspektyw gospodarczych. Fakt ten potwierdza tylko, jak dużą rolę stanowią surowce w transakcjach finansowych, gdzie traktowane są jako zabezpieczenie pod kredyty — podkreślają analitycy XTB.

W ostatnim biuletynie International Copper Study Group opublikowała statystki podaży i popytu na miedź w I kwartale 2012 r. , z których wynika, że popyt na miedź w samych Chinach wzrósł aż o 32 proc. r/r. To zaś przełożyło się na silny wzrost rynkowego deficytu do poziomu 236 tys. ton, w porównaniu z 61 tys. ton w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2011 r.

— Jednakże biorąc pod uwagę, że organizacja także nie uwzględnia zmian nieraportowanych zapasów w Chinach, prawdziwy obraz rynku miedzi jest dużą zagadką. Założony przez ICSG poziom konsumpcji, biorąc pod uwagę wiele innych informacji i danych z Chin, wydaje się bardzo mocno zawyżony — podsumowują analitycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy