W ciągu ostatniego tygodnia indeks szanghajskiego parkietu CSI300 wzrósł o 2,5 proc., natomiast SSEC o 0,4 proc. Z kolei CSI1000 stracił w piątek 2 proc. schodząc do poziomu ośmiomiesięcznego minimum i zwiększając roczną stratę do 9 proc.

Dane pokazały, że aktywność chińskich fabryk w styczniu wzrosła, co jest trendem zgodnym z obserwowanym ożywieniem gospodarczym. Tempo wzrostu było jednak najwolniejsze od pięciu miesięcy. Powodem jest wprowadzenie przez rząd w Pekinie nowych obostrzeń mających zatrzymać kolejną falę zachorowań na koronawirusa.
Pewnym zmartwieniem dla inwestorów są również napięcia między Pekinem a USA. Po tym jak okręt amerykańskiej marynarki przepłynął przez strategiczną Cieśninę Tajwańską, chińskie wojsko poinformowało, że “Stany Zjednoczone celowo starają się zakłócać pokój i stabilność.”.
Wbrew ogólnemu wzrostowi na całym parkiecie, akcje spółek o małej kapitalizacji nadal spadały, ponieważ inwestorzy instytucjonalni faworyzowali duże podmioty.