Dodał, że rząd w Pekinie jest gotowy w każdej chwili dostosowywać swoją politykę, aby ewentualnie wesprzeć koniunkturę.

„Nasza gospodarka potrzebuje wzrostu, ale w odpowiednim tempie. Zakładany cel jest co prawda niższy niż w poprzednich latach, ale nadal w normie i na poziomie gwarantującym rozwój. Nie możemy popadać w skrajności w skrajność, od dwucyfrowych dynamik do „żółwiego tempa” – powiedział Li przed swoją wizytą w Wielkiej Brytanii, która może zaowocować kontraktami o wartości nawet 30 mld USD.
„Mimo znacznej presji, nasza gospodarka porusza się stałym kursem. Będziemy nadal robić korekty zapobiegawcze, o umiarkowanym charakterze, gdy będzie to konieczne. Jesteśmy dobrze przygotowani do rozładowania różnych zagrożeń. Jesteśmy przekonani, że tegoroczny cel wzrostu zostanie zrealizowany” – deklaruje premier Chin.
Według kwietniowego sondażu, ekonomiści oczekują, że w drugim kwartale 2014 r. dynamika PKB Chin może spowolnić do 7,3 proc. z 7,4 proc. w pierwszych trzech miesiącach tego roku. To 18-to miesięczne minimum tego wskaźnika. W całym roku może wynieść 7,3 proc. co byłoby najniższą wartością od 24 lat.