Chiny protestują, ale to nie powód do zmartwień

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 28-11-2022, 11:07
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Druga połowa minionego tygodnia upływała w sennej atmosferze na rynkach finansowych ze względu na długi weekend w USA. Początek nowego przynosi natomiast umiarkowany wzrost awersji do ryzyka spowodowany protestami w Chinach przez zamykanie kolejnych miast i stosowanie polityki zero-covid.

Spadkom przewodzą chińskie indeksy, ale na początku nowego tygodnia notowania kontraktów terminowych na amerykańskie także znajdują się pod presją ze względu na stonowany ruch i duże rabaty podczas Back Friday, co jest sygnałem pogłębiających się problemów z konsumpcją i hamowania gospodarki. Przez pogarszające się perspektywy popytu zarówno w USA jak i w Chinach notowania ropy spadły do najniższego poziomu od końca 2021 roku, a baryłka WTI wyceniana jest poniżej 74 USD. Wzrost awersji do ryzyka pozostaje jednak ograniczony, a kontrakt terminowy na S&P 500 utrzymuje się powyżej 4000 pkt. Niemiecki Dax także zaraz po otwarciu handlu wraca powyżej 14500 pkt.

W ostatnich tygodniach chińskie władze już skłaniały się do poluzowania polityki zero-covid, zatem presja ze strony społeczeństwa może jeszcze bardziej zmniejszać ryzyko pojawienia się długoterminowych przestojów gospodarki.

Kalendarium makroekonomiczne nie należy dziś do najciekawszych, a uwagę należy zwrócić jedynie na regionalny indeks koniunktury w rejonie Dallas. Ważne z rynkowego punku widzenia powinny być zaplanowane dziś wystąpienia Williamsa oraz Bullarda z Fed. Szczególnie ten ostatni reprezentował w ostatnim czasie jastrzębie skrzydło i ewolucja jego poglądów w kontekście dalszej ścieżki stóp procentowych będzie istotna dla wyceny kolejnych ruchów Rezerwy Federalnej.

W tym tygodniu początek nowego miesiąca oraz kolejny raport z rynku pracy w USA. Dodatkowo opublikowane będzie jeszcze więcej wskaźników koniunktury gospodarczej za listopad, które będą obrazować skalę spowolnienia gospodarczego. Mimo pogłębiającej się dekoniunktury rajd św. Mikołaja jest możliwy, gdyby tylko bankierzy centralni złagodzili ton, a spadek aktywności ograniczył presję cenową.

Na rynku walutowym nie widać zbytnio wzrostu awersji do ryzyka, a eurodolar pozostaje blisko 1.04. Pod presją znajdują się waluty surowcowe, wśród których najbardziej traci dolar australijski ze względu na największe powiązania z chińską gospodarką. Złoty nawet dobrze zaczyna tydzień, a kurs EURPLNa spada poniżej 4.70. Dolar kosztuje natomiast równe 4.50.

DE30.f; D1

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane