Chłodny ocean, zamiast ciepłych mórz

Bartosz Sawicki
27-04-2011, 00:00

Wycieczka po stolicach, podziwianie fiordów, ale także nurkowanie za kołem podbiegunowym — to wszystko pomysły na wczasy w Skandynawii.

Skandynawia to interesująca, wakacyjna alternatywa

Wycieczka po stolicach, podziwianie fiordów, ale także nurkowanie za kołem podbiegunowym — to wszystko pomysły na wczasy w Skandynawii.

Jeszcze niedawno Polacy nie myśleli o wakacjach na północy Europy, dziś coraz częściej wybierają ten kierunek.

— Skandynawia to dobra alternatywa dla tych, którym znudziły się wakacje na południu, w krajach basenu Morza Śródziemnego. Nie jest zbyt droga, na plażach nie ma takich tłumów i można nacieszyć się naturą — mówi Beata Kacprzyńska ze Skandynawskiego Biura Podróży, które specjalizuje się w organizowaniu wycieczek do krajów Północy.

Natura…

Do Skandynawii najlepiej wybrać się właśnie latem, kiedy klimat się ociepla, a dni się wydłużają. Najpopularniejszy i zarazem wart polecenia kierunek to norweskie fiordy. Pokryte śniegiem góry opadające kilkaset metrów do błękitnego morza to krajobraz niezapomniany. Wycieczkę dobrze zacząć od miasta Bergen — bramy do królestwa fiordów. Dwa: Geirangerfjorden i Naroyfjorden umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO, trzeba zobaczyć koniecznie. Wśród ofert biur podróży warto znaleźć taką, która umożliwi oglądanie niezapomnianych widoków z pokładu promu. Ośmio-, dziewięciodniowa wycieczka z zakwaterowaniem w czterogwiazdkowych hotelach, wyżywieniem i rejsową wycieczką po fiordach Norwegii to jednak koszt nie mniejszy niż 4 tys. zł. Drugi popularny kierunek to Nordkapp i Lofoty. Nordkapp to najdalej wysunięty na północ kraniec Europy. Turyści przyjeżdżają tu do miasta św. Mikołaja — Rovaniemi. Z kolei Lofoty — nazywane "zaczarowanymi wyspami" archipelagu za Kołem Polarnym oferują wspaniałe widoki krystalicznie czystego turkusowego oceanu z małymi piaszczystymi plażami i urokliwymi rybackimi wioskami. Za dwutygodniowe wakacje, spędzone głównie na pokładzie promu, z pełnym wiktem zapłacimy około 6 tys. zł. W dwuosobowej kabinie, bo za pojedynczą trzeba dopłacić.

…kultura…

Warto jednak się zastanowić nad opcją, którą oferuje większość biur podróży — wycieczką po skandynawskich stolicach. Tutaj w ofertach touroperatorów panuje pełna dowolność — możemy się zdecydować na wypad weekendowy albo dziesięciodniowy, zwiedzić jedno miasto albo kilka naraz. Wszystko zależy od czasu i zasobności portfela. Takie wycieczki oferują zarówno znane biura, jak i wyspecjalizowane w wyjazdach do krajów Północy.

Niezmiennie popularny wśród turystów jest Sztokholm. O wyjątkowości tego miasta świadczy już jego położenie. Szwedzka stolica leży na czternastu wyspach połączonych ponad 50 mostami. Sztokholm cały poprzecinany jest zatoczkami i kanałami, a z każdego niemal miejsca widać wodę, która stanowi zresztą jedną trzecią powierzchni miasta. Jeśli dodać do tego mnóstwo parków, skwerów i miejskiej zieleni — okaże się, że nie bez powodu ta stolica bywa nazywana Wenecją Północy, konkurując o to miano z Amsterdamem. Sztokholm to miasto dla amatorów historii — znajduje się tu ponad 70 muzeów. Nie można wyjechać, nie zobaczywszy Vasamuseet, gdzie znajduje się wrak królewskiego okrętu Waza, wydobyty z dna Bałtyku. Pod wodą przeleżał ponad trzysta lat.

Obowiązkową pozycją jest Gamla Stan — Stare Miasto, historyczna i centralna część Sztokholmu. Obok mieści się zabytkowy gmach giełdy, w którym obraduje Akademia Szwedzka wybierająca laureatów Nagrody Nobla. Koniecznie trzeba zobaczyć pałac królewski — siedzibę szwedzkich monarchów — i budynek miejskiego ratusza, zwieńczony czworokątną wieżą z trzema pozłacanymi koronami — symbolem miasta. Sztokholm tętni życiem — zwłaszcza kulturalnym. Pod tym względem śmiało konkuruje z Paryżem czy Londynem. W Stureplan, Berzelli Park i w centrum miasta jest mnóstwo pubów, knajpek i klubów. W weekendy często odbywają się tu duże imprezy kulturalne. Każdy coś wybierze.

Inne nadbałtyckie stolice wcale nie pozostają w tyle. W Helsinkach do obejrzenia jest obowiązkowo plac Senacki w sercu miasta i masa architektonicznych perełek. W fińskiej stolicy cały rok dzieje się coś ciekawego: Parada Łucji, Jarmark św. Tomasza czy Bałtyckie Targi Śledzia. Odwiedziny w Helsinkach warto zaplanować tak, by trafić na jedną z tych atrakcji.

Nie można pominąć duńskiej Kopenhagi. Obowiązkowo trzeba tu wpaść i zobaczyć symbol miasta — pomnik Syrenki z jednej z baśni Andersena. Drugi z symboli — żołnierzy w czapkach z niedźwiedziego futra zobaczymy, jeśli uda nam się zdążyć na zmianę warty przed pałacem królewskim. Koniecznie trzeba przespacerować się nad otoczonym kolorowymi, urokliwymi kamieniczkami kanałem Nyhavn.

Pozostaje jeszcze Oslo — norweska stolica, która przyciąga wyjątkowo łagodnym, słonecznym klimatem, mnóstwem jezior, maleńkich fiordów, zatoczek, zieleni. Oslo cieszy się zasłużoną opinią jednej z najpiękniejszych europejskich stolic.

…i aktywny wypoczynek

Kraje Północy to nie tylko zwiedzanie. Norwegia np. oferuje nurkowanie za kołem polarnym. Możemy zdecydować się zarówno na podwodne oględziny wraków, jak i na polowanie na ryby z kuszą.

Dla zwolenników tradycyjnego połowu pozostaje Finlandia. Tutaj pośród licznych jezior wybierać można kilkunaście dużych łowisk. Firm do organizacji takich wyjazdów również nie brakuje. Biura podróży zachęcają także do przejażdżki psim zaprzęgiem. O takie atrakcje najłatwiej w norweskich okręgach Finnmark, Trysil czy Roros.

— Zainteresowanie Skandynawią wzrasta, co przechodzi oczekiwania samych biur podróży. Wcześniej mieliśmy problemy, żeby skompletować grupy 50-osobowe, teraz mamy nadkomplet — podsumowuje Beata Kacprzyńska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Chłodny ocean, zamiast ciepłych mórz