Christian Dior kolejną firmą kajającą się przed Chinami

opublikowano: 17-10-2019, 08:38

Francuski producent dóbr luksusowych przeprosił Chiny po tym jak posypały się na niego gromy za zaprezentowaną mapę tego kraju.

Dior uznał, że jego rekruter popełnił błąd pokazując podczas prezentacji na jednym z uniwersytetów mapę Chin, na której Tajwan nie jest ich częścią. Francuska spółka przeprosiła w czwartek za to na chińskim serwisie społecznościowym Weibo. Dior podkreślił, że szanuje zasadę „Jednych Chin”.

Przed Diorem podobne problemy w Chinach miały także inne firmy modowe, m.in. Coach, Givenchy i Versace. Wszystkie były krytykowane z powodu umieszczania na produktach grafik, w których Hongkong i Tajwan były traktowane jako oddzielne kraje. 

Problemy Diora pojawiły się tydzień po tym jak amerykańska liga zawodowej koszykówki NBA znalazła się na „wojennej ścieżce” z Chinami po tym jak jeden z menedżerów jej drużyn umieścił na Twitterze wpis popierający protestujących w Hongkongu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu