Chwila wytchnienia w budowlance

W branży wciąż brakuje około 150-200 tys. pracowników — podaje AMRON. Zdaniem firm budowlanych sytuacja na rynku pracy lekko się jednak poprawiła

Niemal co piąte wolne miejsce pracy w I kw. 2019 r. było w sektorze budowlanym. W ciągu ostatnich pięciu lat zapotrzebowanie na budowlańców o zróżnicowanych kwalifikacjach zwiększyło się prawie trzykrotnie — wynika z analizy ośrodka analityczno-badawczego AMRON.

LEPSZA DRUGA POŁOWA:
LEPSZA DRUGA POŁOWA:
Firmy budowlane przyznają, że ostatnie dwa miesiące były nieco łaskawsze pod względem dostępności pracowników. Eksperci wieszczą nadchodzącą stabilizację na rynku pracy w drugiej połowie roku.
Fot. Marek Wiśniewski

— Pod tym względem budowlanka wyprzedziła już nawet szeroko rozumiany handel, nieznacznie ustępując miejsca tylko przemysłowi przetwórczemu. Możliwości zatrudnienia deklarowane przez pracodawców z sektora budowlanego są kilkakrotnie niższe niż bieżące potrzeby. Tak źle nie było jeszcze nigdy — informuje Łukasz Stępkowski, specjalista ds. eksploatacji i rozwoju systemu AMRON, autor raportu.

Praca w budowlance jest i czeka — twierdzą firmy budowlane. Zaznaczają, że ostatnie miesiące były dla nich nieco łaskawsze, jeżeli chodzi o dostępność pracowników.

— W porównaniu z ubiegłym rokiem łatwiej jest znaleźć pracowników fizycznych, a także wykwalifikowanych specjalistów. Zgłaszają się też do nas kierownicy budów, najczęściej z firm, które wycofały się z polskiego rynku — mówi Jakub Chojnacki, członek zarządu PORR.

Poprawę sytuacji zauważa także Bartłomiej Sosna, ekspert Spectisu, ośrodka badawczego analizującego sektor budowlany.

— W czerwcu i lipcu 2019 r. po raz pierwszy od 5,5 roku na niedobór wykwalifikowanych pracowników jako istotnąbarierę rynkową wskazał mniejszy odsetek firm budowlanych niż rok wcześniej. Potwierdza to początek oczekiwanej w drugiej połowie roku stabilizacji na rynku pracy. Oczywiście trudności ze znalezieniem kompetentnych pracowników nadal będą występować, ale już w mniejszym natężeniu — twierdzi ekspert sektora budowlanego.

Na wagę złota

Największe zapotrzebowanie będzie dotyczyło wyspecjalizowanych pracowników. To palący problem niemal w każdym przedsiębiorstwie budowlanym.

— Brak odpowiednio wykwalifikowanych pracowników wpływa na realizację kontraktów, a przede wszystkim na terminowość. W Budimeksie szukamy obecnie pracowników o ponad 50 różnych specjalizacjach, m.in. kierowników budów oraz inżynierów robót i robót torowych. Do końca 2019 r. chcielibyśmy zatrudnić docelowo ponad tysiąc osób — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Niedobór rąk do pracy to konsekwencja przemian demograficznych i uwarunkowań społeczno-ekonomicznych.

— Duża część pracowników sektora budowlanego przechodzi na emeryturę, a ich odpływ nie jest rekompensowany przez młodszych. Praca w sektorze budowlanym wciąż jest postrzegana jako mało atrakcyjna zarówno pod względem wizerunkowym, jak i finansowym — diagnozuje ekspert ośrodka AMRON.

Nie bez znaczenia jest też duże zróżnicowanie wynagrodzeń wewnątrz branży.

— Średnie wynagrodzenie w 2018 r. dla branży budowlanej, według raportu Sedlak&Sedlak, wynosiło od 5,8 tys. zł brutto na Mazowszu do poniżej 4 tys. zł brutto w województwie lubelskim — podaje Łukasz Stępkowski.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Niedobór pracowników w budownictwie jest najsilniej odczuwany przez firmy z województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

— Jest to skutek dwóch czynników — rozpoczęcia w tych regionach znaczących inwestycji infrastrukturalnych, angażujących znaczną liczbę firm podwykonawczych, oraz bliskości rynku mazowieckiego, który wyższymi płacami przyciąga wielu pracowników z sąsiednich województw. Niedobór wykwalifikowanej kadry odczuwalny jest także w przygranicznych regionach południowej i zachodniej Polski w związku z silnym odpływem na rynek niemiecki — mówi Bartłomiej Sosna.

Zamiast człowieka

AMRON prognozuje, że popyt na pracę w sektorze budowlanym będzie rósł. Przyczynią się do tego ogromne inwestycje państwowe.

— Największa to program budowy dróg krajowych o wartości 135 mln zł. Na razie oddano 820 km, ale na różnych etapach jest budowa aż 1363 km, a przetargi o wartości 5 mld zł nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Dodatkowo realizowany jest program kolejowy, który zakłada modernizację ok. 9 tys. km torów. Takich inwestycji koleje jeszcze nigdy nie realizowały. Budżet szacuje się na 66 mld zł — przypomina ekspert ośrodka analityczno-badawczego.

Trzecią inwestycją, która wymagać będzie rąk do pracy, jest program Mieszkanie Plus. W ciągu najbliższych trzech lat rząd planuje wybudować ponad 15 tys. mieszkań, co wymaga zatrudnienia ok. 20,5 tys. pracowników budowlanych.

Zarówno biznes, jak i eksperci pokładają nadzieję w cudzoziemcach podejmujących pracę w Polsce. Ich zdaniem należy usprawnić i uelastycznić procedury dotyczące zatrudniania obcokrajowców nad Wisłą.

— Niestety pozyskanie i zatrzymanie na stałe pracownika z zagranicy nie jest łatwe. Dlatego potrzebujemy m.in. rozwiązań umożliwiających szybszą integrację obcokrajowców — mówi Dariusz Blocher.

Mostostal Zabrze zatrudnia pracowników z… Bangladeszu.

— Bardzo dobrze komunikują się po angielsku i chcą nauczyć się polskiego. Niestety polskie przepisy wymagają różnego rodzaju zezwoleń dla fachowców z tego kraju, co utrudnia ich zatrudnienie — mówił niedawno na łamach „PB” Dariusz Pietyszuk, prezes Mostostalu Zabrze.

— W Polsce brakuje również szkół zawodowych, które wypuszczałyby co roku wyspecjalizowaną kadrę, odpowiadającą na zapotrzebowanie rynku pracy — mówi Jakub Chojnacki.

— Receptą miały być szkoły branżowe. Działają już niemal dwa lata, ale w niektórych regionach zainteresowanie nauką w nich jest marginalne — zauważa Łukasz Stępkowski.

Zdaniem Bartłomieja Sosny w perspektywie długoterminowej budownictwo musi postawić na większą automatyzację.

— A także na cyfryzację, usprawnienie procesów i stosowanie jak największej liczby elementów powtarzalnych [prefabrykacja, katalogi obiektów typowych itp. — red.]. Nie da się tego zrobić bez współpracy z inwestorami i projektantami, a niestety dialog rynkowy w branży często szwankuje, zwłaszcza w rozmowach ze stroną publiczną — mówi Bartłomiej Sosna.

135 mln zł Tyle wynosi budżet na budowę dróg krajowych. Na wybudowanie czekają 1363 km szos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane