CI Games chce wstać z kolan

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-07-10 00:00

Motorem dewelopera ma być „Lords of the Fallen”. Jeśli stanie się hitem, zapewni spółce finansowanie kolejnych produkcji.

Przełamać złą passę — to marzenie władz CI Games. Ostatnie dwa lata w wykonaniu warszawskiej firmy były fatalne. Premiera drugiej części „Snajpera” — największego hitu CI Games — była kilkakrotnie przekładana i ostatecznie gra sprzedała się gorzej od pierwszej części.

Pierwsza w tym roku premiera — czerwcowa strzelanka „Enemy Front” — została brutalnie oceniona przez recenzentów, co przełożyło się na jej kiepską sprzedaż. Jak twierdzą przedstawiciele CI Games, klienci kupili do tej pory ok. 20 proc. premierowego nakładu 350 tys. sztuk.

— „Lords of the Fallen” ma być sukcesem komercyjnym i artystycznym — zapowiada Marek Tymiński, prezes CI Games. Wyjaśnia, że gra, która kosztowała 40 mln zł (wraz z marketingiem), ma nie tylko dobrze się sprzedać i przynieść zyski, ale także zostać doceniona przez środowisko graczy i branżowe media. Poprzednie, które wypuszczał na rynek CI Games, były krytykowane, co ostatecznie przekładało się na niższą od spodziewanej sprzedaż i rozczarowanie giełdowych inwestorów (w ciągu roku akcje spółki straciły prawie połowę wartości).

— Głównym problemem, z którym boryka się CI Games, jest to, że nie udało jej się do tej pory wypuścić dobrej jakości gry, co wywołuje ogólne rozczarowanie. Dopóki spółka tego nie zrobi, odradzałbym inwestowanie w nią. Zarabia, ale są to zyski poniżej oczekiwań — mówi Andrzej Bernatowicz, analityk DM BOŚ. Marek Tymiński pokłada duże nadzieje w „Lords of the Fallen”.

Według niego, atutem gry będzie wejście na konsolę nowej generacji, na której nie ma jeszcze dużej konkurencji. Nie będzie to produkt dla przypadkowego gracza. Jest adresowana do osób wymagających bardziej skomplikowanej rozgrywki. Spółka nie podaje żadnych prognoz dotyczących sprzedaży gry. Jej przedstawiciele liczą jednak, że okaże się ona na tyle dużym sukcesem, że pozwoli spółce stanąć na nogi. Adam Pieniacki, dyrektor finansowy CI Games, ocenia, że dzięki niej spółka nie będzie musiała sięgać po zewnętrzne finansowanie na kolejne produkcje.

Do tej pory posiłkowała się emisjami obligacji, a w maju sięgnęła po factoring w Alior Banku. Pieniądze będą potrzebne, bo na „Lords of the Fallen” kończą się publicznie znane plany warszawskiego dewelopera. Marek Tymiński zapowiada, że CI Games wzięło się za pracę nad kolejnymi tytułami. W ciągu dwóch lat zamierza wypuścić dwa kolejne. Prezes nie chce ujawniać żadnych szczegółów — oprócz tego, że jedna z nowych gier może mieć w sobie „elementy «Snajpera»”. „Lords of the Fallen” trafi do sprzedaży w USA 28 października, a w Europie trzy dniu później. Gra ma kosztować 60 USD/EUR.

Możesz zainteresować się również: