Ciągle za mało ofert dla małych

opublikowano: 08-05-2014, 00:00

Kurierzy: Duzi operatorzy logistyczni niezwykle rzadko otwierają drzwi przed mniejszymi firmami

Pierwszym kontaktem małego przedsiębiorcy z logistyką jest najczęściej… wizyta na poczcie. Czasem zamówienie kuriera, rzadziej ustalenie warunków współpracy z przewoźnikiem. Łańcuch dostaw małych firm jest stosunkowo prosty.

Zobacz więcej

ROLA: W sektorze małych i średnich firm kurierzy często pełnią rolę podobną do tej, jaką operatorzy logistyczni odgrywają na rynku dużych przedsiębiorstw. [FOT. BS]

— Małe firmy koncentrują się na zdobywaniu nowych klientów, ograniczaniu inwestycji i kosztów stałych. Najczęściej nie mają też dobrej pozycji negocjacyjnej w kontaktach z dostawcami. Często korzystają z pierwszych lepszych rozwiązań logistycznych, a za magazyn służy im pokój w mieszkaniu założyciela lub wynajęty garaż — uważa Adam Chazanow, partner zarządzający w spółce doradztwa logistycznego Graphene Partners. Dodaje, że także operatorzy nie angażują się w tworzenie oferty dla małych i średnich firm.

Wizja

Wszystko to powoduje, że na tym wczesnym etapie działalności współpraca z operatorem logistycznym nie istnieje.

— Operatorzy wolą się skupić na większych projektach dla dużych klientów. A mali przedsiębiorcy często nie umieją nawet precyzyjnie określić swoich potrzeb — wyjaśnia Adam Chazanow. Korzystają z tej sytuacji firmy kurierskie, które opierają swój biznesowy model na dużej liczbie obsługiwanych podmiotów.

— Są też lepiej przygotowane organizacyjnie do dialogu z mniejszymi usługobiorcami — dodaje Adam Chazanow. Podobnego zdania jest dr Arkadiusz Kawa z Katedry Transportu i Logistyki na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

— Duzi operatorzy logistyczni obsługują dużych klientów, przynajmniej jeśli chodzi o usługi, które wykraczają poza zwykły transport. Chodzi o magazynowanie, pakowanie, konfekcjonowanie itp. Małych klientów nie stać na takie rozwiązania i najczęściej wykonują to sami — mówi Arkadiusz Kawa. A jeśli mają potrzeby transportowe, to zwracają się do mniejszych firm spedycyjnych lub transportowych.

— Gdy małe i średnie firmy zajmują się dystrybucją swoich towarów do klientów, którzy zamawiają niewielkie przesyłki i którym zależy na czasie, to w grę wchodząw zasadzie tylko usługi kurierskie — dodaje Arkadiusz Kawa.

Małe przedsiębiorstwa, które zdecydują się na outsourcing logistyki są „skazane” na firmy kurierskie. Mocną stroną operacyjnych rozwiązań oferowanych przez te firmy jest bowiem to, że proponują przede wszystkim ustandaryzowane procesy.

— Ale dla wielu małych firm skorzystanie z usług zewnętrznego operatora to swoista bariera kulturowa. Muszą się pożegnać ze swoimi przyzwyczajeniami i przekonać się, że ich przyszły partner — mówiąc brutalnie — czasami wie lepiej, jak zarządzać ich logistyką — dodaje Adam Chazanow.

Rynkowy wyrok

Czasami jednak nawet standardowe rozwiązanie firm kurierskich –zobowiązanie przedsiębiorcy do wysyłki określonej liczby paczek — nie odpowiada potrzebom małych nadawców.

— Przedsiębiorcy, którzy dopiero zaczynają przygodę z biznesem, np. start-upy, mają problem z realnym oszacowaniem liczby przesyłek. A mali nadawcy ze względu na niewielką liczbę paczek często mają problem, by uzyskać od firmy kurierskiej atrakcyjną cenę — wyjaśnia Marcin Kruszyński z Siódemki. Dlatego kolejni kurierzy proponują ułatwienia dla małych i średnich firm.

— Mniejsi przedsiębiorcy chcą korzystać z usług logistycznych i nie chodzi tylko o podmioty z branży handlu elektronicznego. A ich potrzeby nie ograniczają się do właściwej dla e-commerce dystrybucji produktów. Chodzi też m.in. o przesyłanie dokumentów, dostarczanie części czy przesyłki dla konkretnych zawodów, np. protetyków — mówi Marcin Kruszyński

Trudna nisza

Arkadiusz Kawa zauważa, że chociaż oferta przewoźników ekspresowych cały czas rośnie, to kurierzy nigdy nie aspirowali do obsługiwania sektora MŚP w zakresie całej logistyki.

— Jest na rynku pewna luka do zagospodarowania: kompleksowe usługi logistyczne dla MŚP. Widać to szczególnie w e-handlu, gdzie największe e-sklepy obsługiwane są całościowo przez firmy logistyczne lub operatorów działających w modelu one stop e-commerce, a mali e-handlowcy ograniczają się najczęściej do usług kurierów, pozostałe procesy logistyczne wykonując samodzielnie — wyjaśnia Arkadiusz Kawa.

Przez ostatnie 15 lat było kilka nurtów w strategiach firm z branży logistycznej i kurierskiej. Niektóre dążyły to osiągnięcia pozycji „uniwersalnego dostawcy usług”. Widać to przede wszystkim na przykładzie Deutsche Post — począwszy od zakupu DHL w latach 1998-2002, przez długi ciąg dalszych akwizycji.

— UPS też ma dobrze ugruntowaną pozycję na rynku operatorów logistycznych na swoim rodzimym rynku amerykańskim, ale próby powielenia tego sukcesu na rynku europejskim odniosły mierny sukces — zauważa Adam Chazanow. Z kolei zarząd TNT zdecydował o wyjściu z rynku usług logistycznych w 2006 r., sprzedając swój dział logistyczny funduszowi inwestycyjnemu Apollo Management (obecnie działa jako CEVA Logistics).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu