Ciche pociągi wjeżdżają na tory

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-09-10 14:10
zaktualizowano: 2021-09-12 20:00

UTK pozytywnie ocenia wzrost wykorzystania hamulców kompozytowych w taborze kolejowym. Unijne wymogi spełnia już 22 proc. pojazdów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaka część polskiego taboru kolejowego spełnia unijne normy hałasu
  • na których liniach będą jeździć wyłącznie ciche pociągi
  • dlaczego przewoźnicy chcą kupować głównie tabor intermodalny

Komisja Europejska (KE) od lat walczy o zmniejszenie hałasu w sieci kolejowej. W ramach systemu TSI Hałas określiła wymagania, które muszą spełniać pojazdy, by poruszać się po europejskich torach. Zamiast żeliwnych wstawek hamulcowych przewoźnicy będą musieli używać kompozytowych. Dla branży oznacza to wielomiliardowe inwestycje. Coraz więcej przewoźników się na nie decyduje. Z danych Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wynika, że statystyki wykorzystania kompozytów zaczynają się poprawiać.

- Przewoźnicy rozpoczęli przygotowania do dostosowania się do wymagań TSI Hałas, które w naszym kraju zaczną w pełni obowiązywać od 2037 r. Obowiązek używania wagonów spełniających wymogi w zakresie emisji hałasu na wyznaczonych odcinkach linii kolejowych będzie istniał już od grudnia 2024 r. Udało się wynegocjować dla Polski okres przejściowy, ale nie obejmie on wszystkich wagonów. Obecnie niemal 22 proc. pojazdów kolejowych, które są w dyspozycji przewoźników towarowych, ma kompozytowe wstawki hamulcowe. To istotny wzrost z 8,8 proc. trzy lata temu – mówi Ignacy Góra, prezes UTK.

Ciche tory
813 kmTaka jest łączna długość tras w Polsce, na których przewoźnicy będą musieli używać cichych hamulców.

Tylko pociągi ze wstawkami hamulcowymi będą mogły jeździć na odcinkach: Kutno – Barłogi, Poznań – Zbąszyń, Radom – Kielce, Oświęcim – Czechowice Dziedzice, Ostrów Wlkp. – Poznań, Wrocław – Nowa Sól oraz po magistrali węglowej.

Przewoźnych kupić tysiąc wagonów

Regulator szacuje, że na koniec 2020 r. w całym sektorze przewozów towarowych było 19,72 tys. pojazdów wyposażonych w kompozytowe wstawki hamulcowe, z czego 19, 48 tys. to wagony, 173 lokomotywy, a 77 sztuk pozostałe pojazdy trakcyjne, np. platformy roboczo-gospodarcze, pojazdy wykorzystywane przy konserwacji i udrażnianiu torowisk oraz innych robotach kolejowych.

Nowe wagony są fabrycznie wyposażone w ciche hamulce.

- Do 2025 r. przewoźnicy planują kupić ponad 1 tys. wagonów i podobną liczbę zmodernizować. Pytanie, czy skala planowanych inwestycji okaże się wystarczająca dla spełnienia wymagań TSI do grudnia 2024 r. – mówi Ignacy Góra.

Krzysztof Losz, rzecznik PKP Cargo - przewoźnika, który ma najwięcej pracy z wymianą hamulców - informuje, że grupa kończy właśnie odbiór wagonów, modernizowanych w ramach dofinansowanego z unijnego programu CEF. Wymieniono wstawki w 10 tys. wagonów.

- Jeśli pojawią się kolejne unijne programy, znów wystąpimy o dofinansowanie. Zamierzamy także wymienić tabor na cichszy, realizując kontrakty w zakładach w Gniewczynie – mówi Krzysztof Losz.

PKP Cargo podpisały niedawno umowę na zakup majątku dawnej fabryki wagonów i będą ją reaktywować, dzięki czemu mogą zaopatrzyć się nowy tabor. Grupa zapowiada, że w perspektywie 20 lat może wymienić nawet kilkanaście tysięcy wagonów.

Ekologiczna konkurencja
Ekologiczna konkurencja
W 2021 r., czyli Europejskim Roku Kolei, podkreślamy, że pociąg jest ekologiczny i przyjazny środowisku. Jednym ze sposobów dbania o środowisko jest zmniejszanie emisji hałasu – mówi Ignacy Góra, prezes UTK, zaznaczając, że przewoźnicy nie powinni czekać na ostatnią chwilę z realizacją inwestycji, lecz budować przewagę konkurencyjną, wdrażając ekologiczne rozwiązania.
materiały prasowe

Inwestycje w nowy tabor dotyczą głównie intermodalu

W najbliższych kilku latach przewoźnicy planują kupować przede wszystkim cichy tabor do przewozów intermodalnych.

- Spośród 1 tys. nowych wagonów, które zamierzają kupić, niemal 800 to platformy wykorzystywane przy przewozach intermodalnych. Konteneryzacja pozwala korzystać z kolei branżom, które do tej pory wybierały transport drogowy lub morski. W ostatniej dekadzie maleje udział towarów masowych, a systematycznie rośnie masa przewozów intermodalnych – podkreśla Ignacy Góra.

UTK podał właśnie, że w II kwartale 2021 r. przetransportowano w intermodalu blisko 6,8 mln ton ładunków, a praca przewozowa przekroczyła 2 mld tonokilometrów. Na platformach przewieziono 743 tys. TEU, czyli kontenerów 20-stopowych. To o 24,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Tegoroczny udział przewozów intermodalnych w rynku kolejowym sięgnął 11,1 proc. i 14,8 proc. według wykonanej pracy przewozowej.