Ciepłownictwo potrzebuje zmian

opublikowano: 27-02-2019, 22:00

Branża wymaga modernizacji, a mieszkańcy mniej smogu w powietrzu

Jak wynika z ostatniego raportu Urzędu Regulacji Energetyki (URE) koncesje na prowadzenie działalności w zakresie wytwarzania, przesyłania i dystrybucji oraz obrotu ciepłem posiada 412 przedsiębiorstw. W 2017 r. wyprodukowały one, łącznie z ciepłem odzyskanym w procesach technologicznych, 431,7 tys. TJ ciepła.

Ciepło systemowe ma duże znaczenie w walce ze
smogiem, a polityka klimatyczna zmusi rząd do uruchomienia rozwiązań, które
wzmocnią rentowność sektora — uważa Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej
Ciepłownictwo Polskie.
Zobacz więcej

OCZYWISTA PERSPEKTYWA:

Ciepło systemowe ma duże znaczenie w walce ze smogiem, a polityka klimatyczna zmusi rząd do uruchomienia rozwiązań, które wzmocnią rentowność sektora — uważa Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Fot. WM

Zabraknie węgla

Z raportu URE wynika, że wśród wytwórców przeważają źródła małe, o mocy do 50 MW, które stanowiły 53,8 proc. Tylko 11 koncesjonowanych przedsiębiorstw dysponowało mocą osiągalną przekraczającą 1000 MW, co stanowiło jedną trzecią mocy wszystkich źródeł. W branży nadal dominuje węgiel, który w 2017 r. miał 74-procentowy udział w wytwarzaniu ciepła. Kolejne miejsca zajęły: biomasa — 7,42 proc., gaz ziemny wysokometanowy — 6,87 proc. i ciężki olej opałowy — 4,85 proc.

— Nieunikniona jest zmiana struktury paliwowej. Wynika to m.in. ze wzrostu cen uprawnień do emisji CO 2. Ponadto pakiet zimowy, a dokładnie rewizja dyrektywy o OZE, nakłada obowiązek zwiększenia udziału OZE ogólnie do 32 proc. do 2030 r., natomiast dla ciepłownictwa wzrost udziału OZE w latach 2021-30 ma następować w tempie 1,3 proc. rocznie. W 2020 r., zgodnie z unijnymi wymaganiami, ten udział ma wynieść około 17 proc. — przypomina Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Energetyczny think tank — Forum Energii — uważa, że transformacja sektora jest konieczna, bo bez niej krajowy popyt na węgiel i jego podaż się rozminą. Energetyka potrzebuje 30 mln ton węgla rocznie, ciepłownictwo 24 mln ton, a jego wydobycie, według prognoz, spadnie w ciągu 30 lat do około 20 mln ton rocznie.

Poprawić rentowność

Firmy narzekają też na ceny ciepła, które nie nadążają za wzrostem cen paliw. Węgiel stanowi 42 proc. kosztów wytwarzania ciepła. W efekcie przychody z działalności ciepłowniczej, biorących udział w badaniu URE przedsiębiorstw, wyniosły w 2017 r. około 19 mld zł i były wyższe niż rok wcześniej o 1,6 proc. Jednak ich koszty wzrosły o 4,9 proc., do ponad 17,6 mld zł. Łączny wynik finansowy brutto firm wyniósł prawie 1,2 mld zł i był niższy niż rok wcześniej o 30 proc., a ich rentowność spadła o 3 punkty procentowe, do 6,71 proc.

To ogranicza możliwości inwestowania firm w nowe sieci ciepłownicze, co przyniosłoby oszczędności, wpisywało się w wymagania Unii Europejskiej, a przy okazji poprawiło jakość powietrza w miastach — wskazuje Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie.

— Ciepłownictwo oczekuje kilkunastoprocentowej podwyżki taryf za ogrzewanie — mówił kilka dni temu prezes URE Maciej Bando podczas posiedzenia sejmowej komisji energii. Według niego motywy oczekiwań takich podwyżek są uzasadnione.Wynikają z wzrostu cen uprawnień do emisji CO 2oraz kosztów zaopatrzenia w paliwo.

— Z jednej strony mamy rosnący koszt węgla, z drugiej — znaczący wzrost kosztów jego transportu — podkreślał Maciej Bando.

Ograniczyć smog

Polska staje przed wyborem długofalowego planu działań w ciepłownictwie. W ramach projektu „Czyste ciepło” Forum Energii przyjrzało się doświadczeniom Danii i Niemiec, które zmodernizowały swoje systemy zaopatrzenia w ciepło i jednocześnie poprawiły jakość powietrza.

— Szczególnie wyraźna w procesie zmian w Danii i Niemczech jest konsekwentna realizacja przyjętej krajowej polityki energetycznej i ciepłowniczej. W ten sposób nasi sąsiedzi unikają straty czasu, spowolnienia inwestycji oraz nieefektywnego wydawania pieniędzy — podkreśla Andrzej Rubczyński, dyrektor Forum Energii ds. strategii ciepłownictwa.

Autorzy analizy, opublikowanej w styczniu 2019 r. uważają, że należy odejść od wykorzystania paliw stałych do ogrzewania indywidualnych budynków. Alternatywą są sieci ciepłownicze, pompy ciepła, źródła odnawialne oraz częściowo gaz. Produkcja biomasy na cele energetyczne stanowi konkurencję dla upraw rolnych, które powinny mieć priorytet. To paliwo ma perspektywę jedynie w małych, lokalnych elektrociepłowniach i ciepłowniach. Bez poprawy efektywności energetycznej koszty transformacji ciepłownictwa będą zbyt wysokie, a efekty środowiskowe odsunięte w czasie.

— Liczymy, że raport stanie się inspiracją w dyskusji o rozwiązaniu problemu smogu i modernizacji polskiego ciepłownictwa i pozwoli uwierzyć polskim decydentom, że zmiany są nie tylko konieczne, ale wykonalne — podsumowuje Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy