Jutro rozpoczyna się wezwanie do sprzedaży akcji Mostostalu Warszawa (MW), ogłoszone przez Accionę. Potrwa do 3 sierpnia, a powodzenie propozycji hiszpański inwestor upatruje w proponowanej cenie. 20 zł akcja MW kosztowała ostatnio w lutym 2000 r. To o 16,5 proc. więcej od minimalnej wymaganej przepisami ceny w wezwaniu. Perspektywy MW i wyceny pozostałych spółek budowlanych każą jednak zastanowić się nad pozytywną odpowiedzią na ofertę inwestora strategicznego, który dziś kontroluje połowę kapitału polskiej spółki.
Ten rok pokazuje, że Mostostal po latach finansowej zapaści i utraty pozycji ma szansę szybko powrócić do krajowej ekstraklasy rynku budowlanego. Sprzedaż grupy powinna przekroczyć 1 mld zł, a duże zlecenia uzyskane w I półroczu (warte łącznie blisko 700 mln zł, w tym część w konsorcjach) sugerują, że w następnych latach będzie jeszcze lepiej. Co ważne, działającemu od ponad roku prezesowi Mostostalu w końcu udaje się jednoczesna odbudowa portfela zamówień i restrukturyzacja. Jeżeli w 2004 r. marża brutto ze sprzedaży w MW wyniosła 2,2 proc., to w 2005 r. wzrosła do 5,8 proc., a w I kwartale tego roku skoczyła do 10 proc. (w ujęciu rocznym tak wysoka była ostatnio w 2002 r.).
Ostatnia emisja akcji rozwiązała finansowe kłopoty MW, co powinno znacznie zmniejszyć koszty finansowe grupy. Jeśli marże utrzymają się na obecnym poziomie (a biorąc pod uwagę koniunkturę w branży, powinny wzrosnąć), to nawet 1 mld zł przychodów pozwoli spółce na co najmniej 30-35 mln zł rocznego zysku netto. Dla tej wielkości 400 mln zł, na jakie wezwanie wycenia spółkę, daje współczynnik cena/zysk niższy niż w pozostałych polskich firmach budowlanych. Podobne wnioski płyną z porównania ceny do sprzedaży. Co ważne, Budimex i Polimex są dziś wyceniane na poziomie ponad połowy wartości portfela zamówień. Perspektywy poprawy rentowności MW to nie wszystko. Po tegorocznej emisji akcji i sprzedaży nieruchomości w grupie jest około 140 mln zł gotówki. Rynkowa wartość pakietów akcji Mostostalu Płock i Remaku (notabene, spółki te mogą podzielić los MW) to blisko 40 mln zł.
Możliwości finansowe Acciony, która po udanym wezwaniu chce wycofać MW z giełdy, są duże. Tylko w I kwartale jej zysk EBITDA wyniósł 900 mln zł, ponadczterokrotnie więcej niż wartość wezwania. Jeśli Hiszpanie naprawdę nie chcą dzielić się z inwestorami przyszłymi zyskami Mostostalu, mogą podwyższyć cenę wezwania. Jego powodzenie zależy w dużym stopniu od decyzji inwestorów finansowych.
W rękach funduszy emerytalnych Generali i PZU oraz inwestycyjnych BZ WBK jest około 26 proc. kapitału spółki. Zarządzający, którzy kupowali papiery nawet poniżej 10 zł, mogą być skłonni do realizacji zysków, zwłaszcza przy obecnej koniunkturze giełdowej. Drobni gracze, którzy mogą pozwolić sobie na zamrożenie kapitału, powinni jednak rozważyć zlekceważenie oferty Hiszpanów. Ci ostatni i tak mogą doprowadzić do przymusowego wykupu, jeśli przekroczą próg 90 proc. w spółce. Możliwe, że poprawią jednak swoją ofertę, pamiętając, że już w 1999 r. za akcję Mostostalu płacili aż 25 zł.