Banki nie lubią kredytować małych firm. Jak je przekonać? Rozbudowaną księgowością i górą dokumentów.
Kredyty dla małych i średnich firm obciążone są wysokim ryzykiem, przede wszystkim z uwagi na dużą liczbę upadłości takich przedsiębiorstw.
Jak cię znają, tak ci dają
Przeszkodą są też problemy związane z utrzymaniem płynności finansowej w niewielkiej firmie czy znacznie większa niż w dużych przedsiębiorstwach skłonność do ryzykownych przedsięwzięć.
Z kolei dla firmy podstawową barierą uniemożliwiającą czasami skorzystanie z oferty kredytowej jest wysoki koszt pozyskania kredytów bankowych i tzw. ostrożnościowe podejście banków do finansowania niewielkich podmiotów.
Z tych względów należy mieć świadomość, że banki najchętniej finansują małe i średnie firmy prowadzące sprawozdawczość według ustawy o rachunkowości lub księgę przychodów i rozchodów. Na podstawie tych źródeł badają zdolność finansową przedsiębiorstwa metodą scoringową, czyli oceny wiarygodności kredytowej opartej na przyjętej przez bank (indywidualnej) normie.
Jeśli małe lub średnie przedsiębiorstwo prowadzi ewidencję w formie ryczałtu lub karty podatkowej, nie ma praktycznie możliwości uzyskania finansowania ze strony banków, chyba że szef firmy zdecyduje się na wsparcie kredytem komercyjnym. Ociera się to jednak o naginanie przepisów.
Młody ma małe szanse
Banki zarazem odmawiają finansowania firm „młodych”, których historia kredytowa dopiero się rozpoczyna. Gdy weźmiemy pod uwagę firmę dopiero raczkującą na rynku i drugą, nawet tylko z półrocznym stażem, ta ostatnia ma o wiele większe szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na wniosek kredytowy.
Problemem w kontaktach firmy z bankiem jest również nadal potężna, ale właśnie z przyczyn bezpieczeństwa konieczna biurokracja — banki stosują skomplikowane procedury przy finansowaniu małych i średnich firm, m.in. wymagają skompletowania całej masy dokumentów, zwłaszcza od klientów, którzy nie są im znani z bieżącego prowadzenia rachunku. Domagają się więc m.in. zaświadczenia z ZUS, opinii urzędu skarbowego o niezaleganiu z płatnościami, danych finansowych za ostatnie trzy lata działalności, opinii banku prowadzącego konto firmowe itd., itp.
Kwestia zabezpieczenia
Bardzo często o odmowie udzielenia kredytu decyduje brak odpowiedniego zabezpieczenia. Gwoli przypomnienia — minimalna wartość zabezpieczenia powinna przy obecnych normach ostrożnościowych banków stanowić przynajmniej 120 proc. wartości kredytu. Dla małych i średnich przedsiębiorstw spełnienie tych warunków jest często niemożliwe, a z drugiej strony firmy nie bardzo wiedzą, że istnieją alternatywne metody uzyskania pomocy. O nich niżej...