Cimoszewicz może być kandydatem lewicy na prezydenta

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-03-2005, 13:20

Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz powinien być kandydatem lewicy na prezydenta; do wyborów parlamentarnych lewica powinna pójść razem - to postulaty zawarte w liście otwartym członków SLD do Rady Krajowej Sojuszu - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz powinien być kandydatem lewicy na prezydenta; do wyborów parlamentarnych lewica powinna pójść razem - to postulaty zawarte w liście otwartym członków SLD do Rady Krajowej Sojuszu - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

    W liście znajduje się również postulat odwołania szefa SLD Józefa Oleksego i wyboru nowego przewodniczącego. Nazwisko proponowanego nowego szefa Sojuszu nie pada w tym liście.

    Ale, jak dowiedziała się PAP od pragnących zachować anonimowość sygnatariuszy listu, wśród potencjalnych następców Oleksego wymieniani są: Włodzimierz Cimoszewicz, Wojciech Olejniczak i Jacek Piechota. 

    12 marca odbędzie się Rada Krajowa SLD, podczas której ma się pojawić wniosek o zwołanie Konwencji Sojuszu na 2 kwietnia - czego domagają się sygnatariusze listu. Podczas Konwencji zostałby zgłoszony wniosek o wyrażenie wotum zaufania dotychczasowemu przewodniczącemu. Jeśli Oleksy nie uzyska wotum zaufania, odbędąsię wybory nowego szefa partii.

    Według autorów listu, dla ratowania lewicy trzeba wypracować wspólne listy wyborcze do parlamentu oraz wybrać wspólnego kandydata na prezydenta. W ocenie autorów dokumentu, tym wspólnym kandydatem powinien być Cimoszewicz - powiedział informator PAP. 

    Jego zdaniem, aby rozmowy SLD z SdPl i UP w sprawie wspólnej listy wyborczej mogły być skuteczne, należy zwołać konwencję i zmienić szefa Sojuszu. "Chodzi o to, aby kierownictwo było przyszłościowe - a nie przeszłościowe - potrafiące jednoczyć i nadać nowy ton lewicy" - zaznaczył.

    Jak powiedział PAP polityk Sojuszu, trwa "faza zbierania podpisów" pod listem otwartym. Według informacji PAP, na razie podpisało się pod nim ponad 30 polityków.

    Istnienie takiego listu potwierdziła PAP wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska. "Słyszałam o tym liście, ale nie wiedziałam, że jest już upubliczniony" - powiedziała. Pytana o zawarte w liście postulaty, zaznaczyła, że SLD opowiada się za pójściem do wyborów szerokim blokiem lewicy. "To postulat godny poparcia. Myślę, że sytuacja zmusi nas do tego, abyśmy pomyśleli o interesie lewicy ponad partykularnymi interesami" poszczególnych partii -oceniła posłanka. 

    Według niej, powinien być również wspólny kandydat lewicy na prezydenta i - jak podkreśliła - Sojusz mówi o tym od dawna. "To musi być taki kandydat, który będzie w stanie zebrać nie tylko głosy elektoratu lewicowego, ale także elektoratu centrowego. Myślę, że pan Cimoszewicz to dobra kandydatura" - uważa Piekarska.

    Oceniła, że zaplanowana na 12 marca Rada Krajowa "będzie przełomowa". "Jest pytanie  - zastrzegła Piekarska - czy w tej chwili jest zasadna dyskusja na temat zmiany szefa partii".  Natomiast jeden z pragnących zachować nonimowość inicjatorów listu, podkreślił, że "jeśli SLD ma iść do przodu, to coś musi zrobić". "Mamy dość tego marazmu. Pora wreszcie zacząć normalnie funkcjonować, a zmiany na lepsze kojarzą się ze zmianami personalnymi" - oświadczył.

    Informator PAP powiedział, że na "giełdzie" ewentualnych następców Oleksego padają nazwiska: Cimoszewicza, Olejniczaka i Piechoty.

    "Na pewno nie powinien to być Krzysztof Janik, on powinien pozostać z boku, być raczej mentorem" - ocenił polityk. Jego zdaniem, inicjatywa zmiany szefa SLD ma ponad 60 proc. szans na powodzenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane