Citi wezwało na Handlowy
Citigroup wykonała pierwszy krok w kierunku faktycznego przejęcia kontroli nad Bankiem Handlowym w Warszawie. Wczoraj Amerykanie wezwali do sprzedaży blisko 40 mln akcji po cenie 70 zł za sztukę.
Po wielu miesiącach rozmów w zaciszach gabinetów Citigroup zaczyna realizować scenariusz przejęcia Banku Handlowego. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu Komisja Nadzoru Bankowego zdobyła się wreszcie na odwagę i dała Amerykanom prawo do objęcia 66 proc. akcji BHW, ogłoszono wezwanie na sprzedaż akcji polskiego banku. Zapisy będą przyjmowane od 23 maja do 5 czerwca, a na dzisiejszej sesji obrót akcjami BHW został zawieszony.
Citi chce kupić łącznie 39 155 549 akcji, a za każdą oferuje po 70 zł. Razem więc planowana przez Amerykanów transakcja miałaby wartość 2,74 mld zł. Gdyby nabywca osiągnął pełen sukces w wezwaniu, wówczas będzie dysponować 66 proc. akcji.
Cena oferowana przez Amerykanów jest dość atrakcyjna. Po szczycie zainteresowania z początku lutego, gdy kurs osiągnął 75 zł, cena zdecydowanie spadła i ostatnio nie przekraczała 65 zł. Niespełna 8-proc. premia może być atrakcyjna dla małych akcjonariuszy, zwłaszcza że nie ma co liczyć na podwyższenie oferty Amerykanów.
Ci bowiem kierują swoje wezwanie do instytucji, z którymi mają już mniej lub bardziej formalne umowy o odkupieniu akcji. Wiadomo, że wśród sprzedających będzie grupa PZU (PZU SA i PZU Życie), która do takiej transakcji zobowiązała się pod rządami odchodzącego prezesa Władysława Jamrożego. Chęć pożegnania z Handlowym zgłaszali też trzej jego tzw. inwestorzy stabilni (JP Morgan, szwedzki Swedbank i szwajcarski ubezpieczyciel Zurich) oraz Commerzbank, który poniósł sromotną klęskę przy próbie podłączenia BHW pod kontrolowany przez siebie BRE Bank. Wśród sprzedających może być też Skarb Państwa, który skutecznie blokował wspomnianą fuzję. Ogółem Amerykanie mogą odkupić od tych dużych udziałowców wystarczająco dużo papierów wartościowych (lub praw do nich), by móc obyć się bez akcji należących do drobnych inwestorów czy zachodnich funduszy inwestycyjnych obracających GDR-ami.