Citigroup popsuł nastroje

Marek Druś
opublikowano: 2005-07-19 00:00

Większość zagranicznych rynków akcji rozpoczęła tydzień od spadków. Sygnałem, że czas na realizację zysków po serii ostatnich wzrostów, był niższy niż oczekiwano zysk kwartalny Citigroup. Spadki hamowała ropa taniejąca na rynku NYMEX.

Po osiągnięciu w piątek przez S&P500 najwyższej wartości od czterech lat, a przez Nasdaq tegorocznego szczytu, okazało się, że nie ma wielu chętnych do zakupów. Niższy niż oczekiwano wzrost zysku Citigroup skłonił część inwestorów do sprzedaży akcji.

Pojawiły się obawy, że wyniki ponad 130 spółek z S&P500, które zostaną przedstawione w tym tygodniu, mogą nie podtrzymać dobrych nastrojów. Nie zdołały tego zrobić lepsze niż oczekiwano wyniki Bank of America. Nie pomogły one także MBNA. Największy emitent kart kredytowych podał, że źródłem jego dobrych rezultatów są nowi klienci, którzy korzystają z dużych ulg, co może odbić się na wynikach przyszłych kwartałów. Rozczarował także Guidant. Inwestorzy pozbywali się akcji spółki po komunikacie o konieczności wymiany wyprodukowanych przez nią rozruszników serca. W dobrych nastrojach byli natomiast akcjonariusze spółki Maytag. Whirlpool podbił ofertę jej przejęcia, co zapowiada ostrą rywalizację. Zadowoleni są także posiadacze akcji Scholastica. Amerykański wydawca najnowszej książki o Harrym Potterze sprzedał w pierwszych 24 godzinach 6,9 mln jej egzemplarzy.

W Europie staniały akcje banków, czemu także winne były wyniki Citigroup. Spadł kurs Infineona, co wiązało się ze skandalem korupcyjnym dotyczącym władz spółki. Staniały papiery Philipsa po gorszych niż oczekiwano wynikach kwartalnych.