OPEC oraz jego sojusznicy dążą do zwiększenia ceny ropy przez zmniejszenie jej podaży, ale tracą w ten sposób przychody i ich działania są nie do utrzymania w dłuższym okresie czasu, twierdzi Morse. Z drugiej strony amerykańscy producenci ze złóż łupkowych nauczyli się działać przy cenie ropy spadającej nawet do 40 USD za baryłkę.

- W końcu wygra rynek, a to oznacza zwycięstwo producentów ze złóż łupkowych – powiedział Morse. – Jeśli funkcjonujemy w świecie z ropą po 40-45 USD, to będzie dostatecznie dużo odwiertów aby zwiększyć nadmiar ropy na świecie – dodał.
Od początku roku ropa staniała o 12 proc. i jest notowana w pobliżu 50 USD. Tymczasem producenci ze złóż łupkowych w USA zwiększyli liczbę instalacji i wiele wskazuje, że osiągną rekordowe wydobycie w przyszłym miesiącu.