CL i BNP - Paribas: przepychanki

Agnieszka Morawiecka
opublikowano: 2002-12-04 00:00

BNP-Paribas przedstawił projekt współpracy z Credit Lyonnais, którego 10,9 proc. akcji objął w ubiegłym tygodniu. Jednak szef CL niechętnie negocjuje w sprawie współpracy obu instytucji.

BNP-Paribas, największy pod względem kapitalizacji francuski bank, nie może liczyć na przychylność ze strony Credit Lyonnais (CL), którego 10,9 proc. akcji nabył kilka dni temu za 2,2 mld EUR (8,8 mld zł). Powód? Michel Pebereau, szef BNP, ma podobno wiele problemów z wypracowaniem porozumienia o współpracy z Jeanem Peyrelevadem, prezesem CL. Na czwartkowym spotkaniu Michel Pebereau przedstawił plan współpracy obu banków, dotyczący wszystkich obszarów działalności — od bankowości detalicznej, poprzez zarządzanie aktywami, do bankowości korporacyjnej i ramienia kredytowego. Szef BNP zaproponował m.in., aby połączyć działy obu instytucji zajmujące się pozyskiwaniem nowych partnerów biznesowych.

— Banki zachowają nazwy swoich sieci detalicznych i własną tożsamość przy zawieraniu umów — twierdzi osoba zbliżona do negocjacji.

Teraz szef BNP-Paribas czeka na odpowiedź Jeana Peyrelevada. Ten jednak nie ustosunkował się jeszcze do żadnej z przedstawionych propozycji. Sporym problemem w ułożeniu wzajemnych stosunków jest fakt, że BNP przejął kolejne 5,41 proc. akcji CL od innych akcjonariuszy, co daje mu 16,3 proc. udziałów. Tymczasem szef CL, który przez bardzo długi czas starał się zachować niezależność banku, nie chce wypowiadać się na temat zakupów BNP oraz niespodziewanej decyzji akcjonariuszy CL.