Clarena wyrusza na masowe zakupy

  • Alina Treptow
23-09-2013, 00:00

Spółka planuje przejęcia marek kosmetycznych z rynku aptecznego i masowego. Zacznie też produkcję private label.

Dla Clareny rynek kosmetyków profesjonalnych zaczyna się robić za ciasny. Z tego powodu wrocławski producent zainteresował się rynkiem produktów masowych oraz dermokosmetyków.

— Chcemy przejmować spółki bądź marki z obu tych segmentów. Rozmawiamy z kilkoma podmiotami, ale lista ciągle jest otwarta — zaznacza Patricia Popławska, prezes i właścicielka Clareny.

Jeśli spółka nie znajdzie atrakcyjnych podmiotów do przejęcia, sama stworzy nowe marki. Jak twierdzi Patricia Popławska, na krajowym rynku kosmetyków profesjonalnych Clarena ma ograniczone możliwości wzrostu. Po pierwsze, już dzisiaj ma ponad 40-procentowy udział. Po drugie, rynek z powodu sytuacji makroekonomicznej nie rośnie.

Zdaniem potencjalnych rywali, najtrudniejsze zadanie czeka Clarenę na rynku masowym.

— Jest on bardzo konkurencyjny i różni się od kosmetyki profesjonalnej. Przeciętny konsument to nie to samo co ekspertka z salonu — twierdzi prezes spółki kosmetycznej, który chce zachować anonimowość. Trzecim nowym rynkiem dla Clareny, po aptekach i drogeriach, będzie private label. Spółka chce produkować kosmetyki pod marką dystrybutora.

— Mamy dużą fabrykę z nowoczesnymi liniami produkcyjnymi, którą wykorzystujemy tylko częściowo — twierdzi Patricia Popławska.

ierwsi klienci w obszarze private label już są — wrocławski producent podpisał dwie umowy z zagranicznymi markami kosmetycznymi. W przyszłości nie wyklucza współpracy zarówno z firmami kosmetycznymi, jak i sieciami handlowymi.

— Co istotne, chcemy produkować private label z najwyższej półki, ale nie na rynek masowy. Dzisiaj nie ma polskiej firmy, która by się tym zajmowała — twierdzi Patricia Popławska. Pełniejsze wykorzystanie mocy ma znaleźć odbicie w wynikach. Jak zapowiada Patricia Popławska, w ciągu roku przychody powinny się podwoić. Na koniec 2013 r. wyniosą 45 mln zł. Kamil Kliniewski, p r e z e s Hygieniki, zwraca uwagę na niskie marże, które można uzyskać z produkcji preparatów pod marką dystrybutora. Do tych nie jest przyzwyczajona Clarena, która mogła się pochwalić rentownością netto przekraczającą 30 proc.

— Rzeczywiście rentowność spadnie, ale ostateczny bilans zysków rónież strat będzie dodatni — zaznacza Patricia Popławska.

Wrocławski producent chce rozwijać się nie tylko produktowo, ale również geograficznie. W najbliższym czasie spółka wejdzie na rynek włoski, na którym otwiera oddział. Obecnie produkty Clareny są dostępne m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Rumunii, Portugali i Hongkongu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Clarena wyrusza na masowe zakupy