Clarkson znów wywołał skandal

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-06-29 00:00

Jeremy Clarkson pożegnał się z „Top Gear”, ale nie znaczy to, że będzie o nim cicho.

Właśnie wywołał skandal wypowiedzią na temat produkcji aut przez Hiszpanów. „The Sunday Times“ opublikował recenzję auta leon X-perience jego autorstwa. To jednak, co wywołało najżywszą reakcję, nie dotyczyło konkretnego modelu hiszpańskiego auta, ale opinii autora na temat samej marki i w ogóle Hiszpanii.

„SEAT nie został stworzony przez kogoś z wizją i pasją do prędkości, piękna i mocy. Został stworzony w czasie, kiedy Hiszpania pozbywała się statusu kraju trzeciego świata i rząd nie chciał, aby ludzie marnowali koraliki i kurczaki, jakiejkolwiek waluty używali w tamtym czasie, na drogi import aut“ — napisał Clarkson.

Najpopularniejszy na świecie dziennikarz motoryzacyjny oświadczył również, że nie zwrócił uwagi w przeszłości, kiedy SEAT ruszył z licencyjną produkcją fiata panda, bo „dlaczego miałbym przejmować się włoskim samochodem robionym przez grupę ludzi, którzy jeszcze tydzień wcześniej strzelali do siebie i dźgali krowy”.

Hiszpańskie media zareagowały nerwowo. Wypomniano mu, że choć zarzeka się, iż nie jeździł nigdy seatem i nigdy ta marka go nie interesowała, to w „Top Gear” robił jego test. Ambasada Hiszpanii napisała do „The Times“ w sprawie tekstu Clarksona, przypominając, że Hiszpania to drugi producent aut w Europie i ósmy na świecie oraz że około 2 mln osób rocznie kupuje auta wyprodukowane w Hiszpanii „i wydają się być zadowoleni”.