CLiF ma szansę na upublicznienie...
Kolejna spółka leasingowa puka do szczelnie zamkniętych drzwi GPW
BEZ WYBORU: Wybieramy się na GPW, gdyż etapem rozwoju każdej prężnej spółki powinno być jej upublicznienie. Obecność na giełdzie spółki leasingowej przełamie stereotypy związane z leasingiem w Polsce — mówi Dariusz Baran, prezes Centrum Leasingu i Finansów. fot. ARC
Centrum Leasingu i Finansów CLiF może być pierwszą spółką leasingową, która pojawi się na parkiecie warszawskiej GPW. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd analizuje właśnie jej prospekt emisyjny i rozpatruje wniosek spółki o dopuszczenie jej akcji do publicznego obrotu i na giełdę.
Warszawskie Centrum Leasingu i Finansów złożyło prospekt emisyjny do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd przed kilkoma miesiącami. W tym czasie spółka spółka dostosowała zasady — zgodnie z sugestiami KPWiG — prowadzonej przez siebie rachunkowości do standardów międzynarodowych. Pomagała jej w tym firma audytorska Deloitte &Touche.
— Dopuszczenie przez komisję akcji naszej spółki umożliwi nam pozyskanie kapitału i łatwiejszy dostęp do środków finansowych. Wpłynie to na obniżenie kosztów oferowanych usług. Ponadto potencjalni klienci będą mogli lepiej ocenić kondycję spółki — wyjaśnia Dariusz Baran, prezes Centrum Leasingu i Finansów.
Spółka nie liczy na konkretnych inwestorów. Prezes Baran nie chce też ujawnić, jaka część kapitału akcyjnego może trafić do inwestorów z rynku publicznego. Podkreśla, że głównym motywem wejścia na parkiet jest poszukiwanie taniego kapitału na rozwój spółki.
Kapitał z obligacji
Spółka jako pierwsza firma w branży wyemitowała w czerwcu tego roku obligacje pięcioletnie na kwotę 30 mln zł. Emisja spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów.
— Oprócz obligacji emitujemy bony komercyjne. Z bankami inwestycyjnymi rozmawiamy o warunkach skorzystania z kolejnych instrumentów rynku finansowego — zapewnia prezes Baran
Koszt oferowanego przez CLiF leasingu jest jednym z najniższych. Wynika to przede wszystkim ze sposobu działalności firmy.
— Nie otwieramy kosztownych biur handlowych i przedstawicielstw. Działamy poprzez kilkudziesięciu pośredników oraz niezależnych agentów. Dzięki temu mamy niskie koszty stałe — tłumaczy Dariusz Baran.
Miastami, w których interes kręci się zdecydowanie najlepiej są: Warszawa, Katowice, Trójmiasto, Radom.
— W najbliższej przyszłości zamierzamy zaproponować franchising naszych usług leasingowych. Zaoferujemy je głównie współracującym z nami pośrednikom, przekazując im know-how oraz zapewniając szkolenie — dodaje Dariusz Baran.
Strzał w dziesiątkę
Utożsamiana z CLiF-em umowa clifingu należy do grupy umów nie nazwanych i umożliwia wliczanie w koszty uzyskania przychodu wszystkich wydatków związanych z umową, której przedmiotem jest samochód osobowy o wartości do 10 tys. ecu (ok. 38 tys. zł). Ta forma leasingu przyniosła spółce dużą popularność. W pierwszym półroczu 98 spółka sfinansowała w ten sposób inwestycje za ponad 7,5 mln zł, leasingując 250 aut, co stanowi 42 proc. leasingu samochodów w Polsce.
— Clifing dokonał swoistej rewolucji na rynku leasingowym. Utorował drogę do leasingu samochodów osobowych, homologowanych na ciężarowe. Pracujemy nad kolejną leasingową rewolucją na miarę clifingu — zapewnia Dariusz Baran.
Spółka oferuje także leasing nieruchomości, oparty na nie stosowanym dotąd w Polsce schemacie, w którym dla każdej transakcji powołuje się odrębną spółkę, nabywającą nieruchomość oddawaną w leasing.