W dobie zawziętej konkurencji współpraca i dzielnie kosztów? Czemu nie. Rusza promocja clusteringu — idei współpracy przedsiębiorstw.
Klaster to struktura skupiająca firmy i instytucje powiązane z określoną branżą i skoncentrowane terytorialnie. Zaangażowane firmy konkurują ze sobą na rynku, współpracując jednocześnie w takich dziedzinach jak wymiana technologii czy wspólne działania marketingowe. Najlepiej znanym na świecie klasterem jest Dolina Krzemowa w USA. Promocji tej idei w naszym kraju ma służyć projekt realizowany na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), współfinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego.
Jak się do tego zabrać
Szkolenia, w których weźmie udział około 1300 osób, realizowane są w ramach działania 2.3 programu „Rozwój Zasobów Ludzkich”. Skierowane są do przedstawicieli wszystkich instytucji, które mogą być zaangażowane w tworzenie klasterów przedsiębiorców, pracowników małych i średnich firm, przedstawicieli władz samorządowych.
— Szkolenia przeprowadzone będą w dwóch etapach. W pierwszym — wprowadzającym uczestnicy zapoznają się z samą ideą clusteringu, możliwością jej rozwoju w Polsce. Zaprezentowane zostaną przykłady takiej współpracy w innych krajach — zapowiada Maciej Dzierżanowski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Drugi etap będzie miał praktyczny charakter — będą to dwudniowe warsztaty i symulacje ilustrujące kolejne etapy tworzenia klasterów, schematy działania i sposoby koordynowania współpracy poszczególnych podmiotów. Uczestnicy poznają narzędzia prawne i organizacyjne, pomocne przy tworzeniu takich porozumień. Przedsiębiorcy zobowiązani będą do pokrycia 20 proc. kosztów szkolenia.
Cudze chwalicie…
Clustering nie jest jeszcze zbyt popularny w Polsce, ale powstało już kilka inicjatyw klastrowych. Jedną z nich jest Szyszka Chmielowa, która powstaje na Lubelszczyźnie — polskim zagłębiu chmielowym. Rolę koordynatora wzięły na siebie władze gminy Wilków.
— W tę strukturę staramy się włączać wszystkie organizacje działające na naszym terenie — producentów, przetwórców, dystrybutorów i ich zrzeszenia. Do współpracy chcemy pozyskać także jednostki naukowe i firmy certyfikujące wyroby na bazie chmielu. Z jednej strony zależy nam na promocji regionu, a z drugiej chcemy zadbać o interesy producentów. Produkt finalny ma stać się wizytówką regionu — wyjaśnia Grzegorz Teresiński, wójt gminy Wilków.
Przyznaje, że niełatwo jest przekonać konkurentów do wspólnego działania.
Nazwa to nie wszystko
Podczas otwierającej projekt konferencji, która odbyła się 7 grudnia w Warszawie, przedstawiciele agend rządowych — Agencji Rozwoju Przemysłu i PARP — zgodnie podkreślali, że clustering to dla małych i średnich firm szansa na rozwój i wzmocnienie swojej pozycji konkurencyjnej. Zdaniem Tomasza Nowakowskiego, wiceministra rozwoju regionalnego, wsparcie tej idei z funduszy unijnych to możliwość poprawienia innowacyjności polskiej gospodarki. Entuzjazm ostudziła nieco Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
— Do tej pory polskie przedsiębiorstwa nie są gotowe na taką współpracę. Na polskim rynku konkuruje się przede wszystkim ceną. Ich działania mają dość dezintegracyjny charakter. Idea klasterów może pomóc w zmianie tego nastawienia, ale podchodźmy do tego racjonalnie, nie fascynujmy się nazwami — stwierdziła Henryka Bochniarz na konferencji otwierającej projekt.