Co jest kosztem, a co zyskiem?

Monika Niewinowska
opublikowano: 2004-11-29 00:00

Bywają zjawiska, związane z przystąpieniem Polski do UE, o których trudno jednoznacznie powiedzieć, czy staną się dla biznesmenów kosztem, czy czystym zyskiem.

Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej należy traktować w kategoriach procesu, a nie wydarzenia. Dlatego czasem niełatwo jednoznacznie określić korzyści i zagrożenia wynikające bezpośrednio z faktu przynależności Polski do UE. Można wyszczególnić co najmniej kilka takich zjawisk, wynikających przede wszystkim ze zmian w polskim prawodawstwie, które mają wpływ na działalność polskich przedsiębiorstw.

Unia bez granic

Najczęściej wymienianą, a jednocześnie najbardziej oczywistą zmianą wynikającą z przystąpienia Polski do UE, jest minimalizacja utrudnień związanych z przekraczaniem granic. Jest ona postrzegana zarówno w kategoriach korzyści, jak i zagrożeń dla polskich przedsiębiorstw. Zniesienie granic, a właściwie formalności celnych, stanowi duże ułatwienie dla firm sprzedających swoje produkty na rynkach unijnych. Może również zachęcać do podejmowania takiej działalności przedsiębiorców, których powstrzymywały dotąd zawiłe procedury eksportowe.

Nie należy jednak zapominać, że granice zostały otwarte w obie strony — co oznacza, że również przedsiębiorcy z pozostałych 24 krajów Unii Europejskiej mają ułatwiony dostęp do rynku polskiego. W przypadku gdyby zaczęli oni masowo korzystać z nowego przywileju, polscy przedsiębiorcy mogliby obawiać się rezultatów rosnącej konkurencji. Takiej sytuacji nie zaobserwowano jednak w pierwszym półroczu naszego członkowstwa w Unii. Bilans obrotów Polski z zagranicą uległ nawet poprawie. Na utrzymanie stabilizacji w wymianie handlowej ma z pewnością wpływ to, iż utrudnienia w handlu międzynarodowym były sukcesywnie znoszone przez wiele lat. W tym okresie większość firm zagranicznych, dla których rynek polski był atrakcyjny, rozwinęło tu swoją działalność.

Ochrona środowiska

Według różnych szacunków dostosowanie do wymogów unijnego prawa, dotyczącego ochrony środowiska będzie wymagało nakładów inwestycyjnych rzędu 20-30 mld EUR. Około 70 proc. tych kosztów poniosą firmy zaliczane do sektora prywatnego. Z punktu widzenia przedsiębiorstw wdrożenie wspólnotowego prawa ochrony środowiska będzie istotne nie tylko ze względu na konieczność przeprowadzenia bezpośrednich inwestycji, ale również możliwy wzrost kosztów bieżących. Wzrost cen odczują zresztą prawdopodobnie nie tylko przedsiębiorcy, ale całe społeczeństwo.

Inwestycje w sektorze komunalnym będą częściowo przenoszone na ceny takich usług jak dostawa wody pitnej czy składowanie odpadów. Wydatki związane z dostosowaniem do wymogów ochrony środowiska mogą więc być traktowane jako zagrożenie wynikające z integracji z Unią Europejską. Na szczęście będą one w dużym stopniu wspierane środkami pochodzącymi właśnie z Unii.

Inwestycje w BHP

Przedsiębiorcy odczuwają też skutki dostosowania do wymogów bezpieczeństwa i higieny pracy. Również w tym obszarze pomocą posłużą fundusze unijne. Trudno przesądzić, czy konieczność dokonania inwestycji związanych z dostosowaniem przedsiębiorstw do wymogów BHP będzie zagrożeniem, czy korzyścią dla przedsiębiorstw (mowa jedynie o finansach). Każdego roku w naszym kraju wypadkom przy pracy ulega blisko 100 tys. osób — w tym około 2 tys. to wypadki ciężkie i śmiertelne. Jednocześnie setki tysięcy osób otrzymują z zakładach pracy świadczenia przysługujące im z tytułu pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia i uciążliwych.

Nie ma więc wątpliwości, że dążenie do poprawy warunków pracy i zmniejszenia liczby wypadków przy pracy i chorób zawodowych służy ograniczeniu strat społeczno-ekonomicznych. Wielu przedsiębiorców dostosowało swoje zakłady do wymogów BHP jeszcze przed wejściem Polski do UE. Duża część działań związanych z realizacją nowych wymagań może być zresztą wykonywana w ramach rutynowych czynności związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i higieny pracy w przedsiębiorstwie — dotyczy to zwłaszcza oceny ryzyka zawodowego, szkoleń czy też badań lekarskich.