Co napędza mieszkaniówkę

KOMENTARZ, red. Anna Gołasa
opublikowano: 14-12-2015, 22:00

Paradoksalnie, polski rynek mieszkaniowy jest beneficjentem światowego spowolnienia gospodarczego.

 Niskie ceny paliw i innych surowców pozwalają utrzymać koszty budowy mieszkań na stałym względnie niskim poziomie. Nie ma zatem przesłanek, by znacznie podwyższać ceny lokali.

Trudno jednoznacznie określić, jak długo się utrzyma taki stan, zwłaszcza mając na uwadze napiętą sytuację geopolityczną. Można jednak założyć, że najbliższe miesiące nie przyniosą wyraźnych zmian, a wahania cen surowców nie będą miały wpływu na ceny mieszkań. Zmiany mogą być widoczne za kilka lat i tak naprawdę będą efektem obecnych działań. W ostatnim czasie bardzo zwiększyło się zainteresowanie deweloperów zakupem terenów pod nowe inwestycje, co skutkuje wzrostem cen gruntów budowlanych. Już się zdarzają transakcje o wartości znacznie przewyższającej dotychczasowe stawki, a proces ten w najbliższych miesiącach będzie się pogłębiał. Najpewniej spora część deweloperów będzie próbowała przenieść rosnące koszty na klientów, podnosząc ceny mieszkań, i tylko nieznaczna część rynku zdecyduje się „bezboleśnie” utrzymać ceny na stałym poziomie, akceptując przy tym niższe marże.

Te zmiany odczują jednak klienci szukający mieszkania nie wcześniej niż w 2018 r. Tendencja wzrostu cen gruntów budowlanych dopiero zaczyna być widoczna, a cały proces inwestycji deweloperskiej jest dosyć długi. Uzyskanie niezbędnych pozwoleń i prace projektowe wymagają wielomiesięcznej pracy. Minie zatem jeszcze trochę czasu, zanim na rynek trafią mieszkania budowane na gruntach kupionych po wyższych cenach.

Niskie stopy procentowe w ostatnim okresie przełożyły się nie tylko na spadek kosztów kredytu,

ale także na obniżenie oprocentowania lokat bankowych. Co za tym idzie, przestały być korzystną opcją inwestowania wolnego kapitału, przynoszącą zadowalające stopy zwrotu. W poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań inwestorzy zmienili strukturę swoich portfeli, inwestując część pieniędzy w nieruchomości pod wynajem. Potencjał rynku najmu dostrzegają eksperci. Według raportu Domiporta.pl i Home Broker, oczekiwana rentowność takiej inwestycji w największych miastach Polski wynosi 4,77 proc.

W kraju notuje się jedną z najlepszych w Europie relacji okresu zwrotu nakładów poniesionych na zakup nieruchomości do zysku z czynszu za ich wynajem. Te nakłady zwracają się po około 15 latach. Dla przykładu, w Niemczech lub Wielkiej Brytanii jest to około 30 lat. Coraz częstsze zakupy mieszkań przez inwestorów to kolejny czynnik pozwalający wyjaśnić prosperitę na rynku.

Zmiany na rynku nieruchomości mieszkaniowych będą następowały powoli, a wiązać je powinniśmy ze strukturą demograficzną naszego społeczeństwa.

Można przypuszczać, że znaczna część osób z wyżu demograficznego dzięki korzystnym warunkom już kupiła mieszkanie lub zrobi to w najbliższym czasie. Zatem liczba osób, które mogą sobie pozwolić na taki zakup, będzie systematycznie spadać. Nie zawsze chcieć znaczy móc, zatem to możliwości klientów będą kształtowały rynek.

 

MARCIN ZAREMBA-ŚMIETAŃSKI, członek zarządu operacyjnego w Grupie Deweloperskiej GEO

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KOMENTARZ, red. Anna Gołasa

Polecane