Co z milionem dla Michała

PAP
opublikowano: 16-03-2013, 08:07

Przez rok od wyroku, zamiast miliona złotych dla sparaliżowanego Michała od Federacji Sportu udało się wyegzekwować ok. 16 tys. zł – donosi "Gazeta Wyborcza".

W maju 2002 r. na zgrupowaniu juniorów i młodzików w Zamościu metalowa kula trafiła Michała w prawą skroń i zmiażdżyła mu głowę.

Sąd uznał, że to Mazowiecka Federacja Sportu ponosi odpowiedzialność za wypadek Michała, ale zasądzonej kwoty nie można wyegzekwować.

"Myślałem, że coś się zmieni, ale wyrok sądu mają za nic, a prokuratura też nie działa" – mówi Krzysztof Kłys, ojciec Michała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane