Co zmieni ustawa antyzatorowa

DOROTA NADOLNA-JASIŃSKA, radca prawny, GP Togatus
opublikowano: 2019-12-23 22:00

Od 1 stycznia 2020 r. w życie wchodzi nowe rozwiązanie, które ma zlikwidować zatory płatnicze. Co się zmienni?

Główne założenia ustawy to przeciwdziałanie zatorom płatniczym w transakcjach między przedsiębiorcami. Skróceniu mają ulec terminy płatności należności. Dotyczyć to będzie transakcji, w których jednym z kontrahentów będzie małe przedsiębiorstwo, a drugim — dużo większa firma. W takich przypadkach maksymalny termin zapłaty ma wynieść 60 dni. Krócej będziemy oczekiwać na zapłatę w rozliczeniach transakcji, w których jedną ze stron będą podmioty publiczne. Rozliczenie takich transakcji będzie musiało nastąpić najpóźniej w ciągu 30 dni (regulacje te nie będą dotyczyć jedynie podmiotów leczniczych). W przypadku równorzędnych stron zobowiązaniamogą zostać uregulowane w terminie dłuższym niż dwa miesiące. Warunkiem będzie jednak udowodnienie przez dłużnika, że takie przedłużenie jest konieczne. Jeśli jednak dłużnik nie zdoła zapłacić wierzycielowi należnych pieniędzy w ciągu 120 dni, ten będzie mógł po prostu wypowiedzieć umowę bądź od niej odstąpić. Terminy będą biegły od momentu doręczenia dłużnikowi faktury za towar bądź usługę. Nieuzasadnione wydłużanie terminów zapłaty dodatkowo będzie stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji.

Rozwiązaniem dodatkowo dyscyplinującym dłużników do dokonywania terminowej zapłaty będą kary, które może od 1 stycznia 2020 r. nakładać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Rozwiązanie takie będzie dotyczyć głównie największych dłużników i najdłuższych patologii w opóźnianiu terminów płatności. Zakłada się, że UOKiK będzie mógł interweniować w przypadku „nadmiernych opóźnień”, gdy suma zaległych świadczeń pieniężnych przedsiębiorcy w ciągu trzech kolejnych miesięcy wyniesie co najmniej 5 mln zł do 2021 r. i 2 mln zł w późniejszych latach.

Co ciekawe, postępowania takie będą wszczynane z urzędu i muszą zakończyć się w ciągu pięciu miesięcy. Zawiadomienie, że konkretna firma nie płaci na czas, będzie mógł złożyć do UOKiK każdy. Na skutek złożonego zawiadomienia urząd sprawdzi płatności podmiotu z dwóch lat poprzedzających wszczęcie postępowania. UOKiK będzie miał dość duże uprawnienia, będzie mógł przeprowadzić kontrole u przedsiębiorcy i żądać przekazania koniecznych informacji i dokumentów. O wysokości kary zdecyduje wartość przeterminowanych świadczeń i okres opóźnienia. Do obliczenia jej wysokości posłuży specjalny wzór, co ma wyeliminować uznaniowość. Ukarany przedsiębiorca będzie mógł zwrócić się o ponowne rozpatrzenie sprawy przez UOKiK. Będzie mógł także zaskarżyć decyzję w wojewódzkim sądzie administracyjnym. Przewidziano również możliwość zmniejszenia kary o 20 proc., jeżeli przedsiębiorca dokona płatności w terminie 14 dni od dnia doręczenia mu informacji o wszczęciu postępowania.

Dla przedsiębiorców, których zwyczajem jest przedłużanie płatności, przewidziano dodatkowe sankcje. Kara dla takiego podmiotu będzie mogła być podwyższona nawet o 50 proc. Dodatkowo wierzyciel będzie mógł odliczyć od podstawy opodatkowania kwotę zaległości, a dłużnik będzie miał obowiązek tę samą kwotę doliczyć do podstawy opodatkowania. Rozwiązania zaproponowane przez ustawodawcę są bardzo ciekawe. Na skutek ich stosowania zapewne nie będzie można całkowicie wyeliminować zjawiska zatorów płatniczych, jednak zostanie ono z pewnością znacznie ograniczone.