Cognor idzie po 100 mln zł

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2017-05-17 22:00
zaktualizowano: 2017-05-17 20:04

Jeden z największych w Polsce producentów stali chce się uwolnić od garbu zadłużenia.

Cognor, czyli dawny Złomrex, jeden z największych producentów stali w Polsce, mógłby zarabiać więcej, ale większość zarobku pochłania mu obsługa zadłużenia. Płaci za to ok. 60 mln zł rocznie, podczas gdy zysku EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) miał w zeszłym roku 94,8 mln zł. I chce to zmienić.

Bloomberg

— Nasze zadłużenie jest wyższe niż u rynkowej konkurencji i chcemy je zrestrukturyzować. Spłacamy obligacje z 12,5-procentowym kuponem, a dziś moglibyśmy uzyskać finansowanie o co najmniej połowę tańsze. Dlatego planujemy emisję akcji — mówi Krzysztof Zoła, członek zarządu Cognora. Z emisji akcji Cognor chce uzyskać ok. 100 mln zł (dzisiejsza kapitalizacja firmy to ok. 150 mln zł). Te pieniądze, wraz z nowym kredytem bankowym, mają pozwolić mu spłacić obligacje warte ok. 80 mln EUR. Cognor zdecydował się na ten dług wiele lat temu, kiedy prowadził agresywną politykę inwestycyjną i przejmował spółki za granicą. Przeinwestował, co skończyło się gwałtownym wyprzedawaniem spółek.

— Olbrzymie zadłużenie od dawna było głównym problemem Cognora. Z tego powodu inwestorzy postrzegali tę spółkę jak quasi-bankruta, który zyski musi przeznaczać na dług. Jeśli Cognor się oddłuży, to stanie się spółką o normalnych wskaźnikach zadłużenia — uważa Dawid Czopek, zarządzający mBanku (mBank Dom Maklerski doradza Cognorowi przy emisji). Podobne nastawienie ma Maciej Bobrowski, analityk Domu Maklerskiego BDM.

— Gdyby plan zrestrukturyzowania zadłużenia się powiódł, to dla Cognoru oznaczałoby to nowe życie i 20-30 mln zł rocznych oszczędności — szacuje Maciej Bobrowski. Głównym akcjonariuszem Cognora jest Przemysław Sztuczkowski. Ma 66 proc. akcji spółki i zamierza częściowo skorzystać z prawa poboru, proponowanego przez spółkę. Pierwszeństwo w zakupie nowych akcji będą mieć ci, którzy mają 0,5 proc. kapitału.

— Wezmę udział w emisji, ale nie wykorzystam w pełni przysługującego mi prawa pierwokupu — mówi Przemysław Sztuczkowski. Cena akcji nie będzie niższa niż 1,5 zł, bo tyle ma wynosić wartość nominalna akcji (walne zgromadzenie musi przegłosować zmianę z dzisiejszych 2 zł). Górną granicę wyznacza kurs giełdowy, czyli ok. 1,8 zł. O emisji decydować będzie WZA, które zwołano na 25 kwietnia, ale przerwano do 25 maja. 25 maja ma się też rozpocząć kolejne walne, które też ma w programie głosowanie nad emisją.

— Dajemy sobie po prostu więcej czasu na rozmowy z inwestorami, ale zakładam, że drugie walne nie będzie potrzebne — wyjaśnia Krzysztof Zoła.