Wszystko czego potrzebujemy, to wiara, że uda się nam uniknąć recesji w następnych latach – twierdzi Cohen. Dodaje, że to oficjalna prognoza banku, choć zdaje sobie sprawę, że ożywienie zostało w ostatnich miesiącach schłodzone.
Cohen uważa, że historycznie niski poziom stóp procentowych spowodował, że akcje są lepszą inwestycją niż obligacje, które jak wskazują obecne fakty, mają też swój udział w ryzyku, a przecież przez pokolenia były postrzegane jako bezpieczne.
Trudno nam prognozować, jak obligacje mogą generować podobną stopę zwrotu w przyszłości jak w ciągu ostatnich 30 lat – wyjaśnia Cohen.
Akcje wydają się być bardziej atrakcyjnie wyceniane – ocenia.
Dodaje, że zgadza się z prognozą Jana Hatziusa, głównego ekonomisty Goldman Sachs, że druga połowa roku będzie „trudniejsza” niż pierwsza.
Mimo, że mamy do czynienia z powolnym wzrostem, to nadal jest to – jakby na to nie patrzeć – wzrost. Długoterminowy trend ma charakter wzrostowy – podsumowuje Cohen.