Cokolwiek zrobią banki centralne, będzie źle

Jacek Kowalczyk
06-06-2008, 00:00

Władze monetarne Europy są w kropce, więc nie ruszają stóp procentowych. Jednak w najbliższych miesiącach może się to zmienić.

Władze monetarne Europy są w kropce, więc nie ruszają stóp procentowych. Jednak w najbliższych miesiącach może się to zmienić.

Banki centralne w Unii Europejskiej znalazły się między młotem a kowadłem. Wymykająca się w ostatnich miesiącach spod kontroli inflacja (w strefie euro najwyższa od 16 lat) skłania do podnoszenia stóp procentowych.

Nie robić nic

Z drugiej jednak strony kryzys na rynkach finansowych w Stanach Zjednoczonych daje o sobie znać — gospodarki zachodniej Europy zaczynają hamować, a zaciskanie polityki pieniężnej mogłoby zupełnie zamrozić rozwój. Dlatego jedyne, co mogą zrobić dziś władze monetarne, to nie robić nic. I taką właśnie strategię wybierają — wczoraj Europejski Bank Centralny (ECB) i Bank Anglii (BoE) pozostawiły stopy procentowe bez zmian. W strefie euro główna stopa nadal wynosi więc 4 proc., w Zjednoczonym Królestwie — 5 proc.

— Decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian nie dziwi. Chociaż inflacja jest rekordowo wysoka, kryzysu finansowego nie można jeszcze uznać za zakończony. Władze monetarne muszą czekać i obserwować, jak rozwinie się sytuacja — komentuje Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Dwa kierunki

Jednak podobne do niedawna sytuacje ECB i BoE zaczynają się powoli od siebie oddalać. Jeśli w kolejnych miesiącach banki zaczną zmieniać oprocentowanie, to w przeciwne strony.

— W strefie euro spowolnienie nie jest aż tak duże, jak zakładały niektóre czarne scenariusze. Coraz częściej pojawiają się też głosy, że najgorsze Euroland ma już za sobą. Coraz większym zagrożeniem staje się więc inflacja. Komunikat ECB po wczorajszym posiedzeniu był dość jastrzębi. W ciągu kilku miesięcy możemy się więc spodziewać podwyżki stóp — uważa Marcin Mróz.

Tymczasem Brytyjczycy doczekają się złagodzenia polityki pieniężnej.

— Wyspy mocniej odczuły zawirowania za oceanem, osłabienie koniunktury jest wyraźniejsze. W dodatku BoE już wcześniej dokonał kilku podwyżek stóp procentowych, dzięki czemu inflacja nie jest tak wysoka jak na kontynencie. Stopy raczej pójdą więc w dół niż w górę — twierdzi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Cokolwiek zrobią banki centralne, będzie źle