Columbus chce ochrony kontrwywiadowczej ABW

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2026-02-16 16:14

Columbus Energy twierdzi, że jest celem skoordynowanego ataku mającego na celu wrogie przejęcie strategicznej technologii perowskitowej i wytransferowanie jej z Polski.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Columbus Energy poinformował o złożeniu w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) wniosku o natychmiastowe objęcie ścisłą ochroną kontrwywiadowczą swojej grupy kapitałowej. Wniosek obejmuje m.in. podmioty rozwijające technologię perowskitowych ogniw fotowoltaicznych (a więc spółkę Saule) oraz projekty infrastruktury energetycznej realizowane w grupie Gemstone ASI, w tym spółkę Ruby01A.

Spółka Ruby01A jest kontrolowana przez prezesa Columbusa Dawida Zielińskiego. Odkupiła od Columbusa udziały w 116 spółkach zajmujących się budową i eksploatacją farm fotowoltaicznych i magazynów energii. Tyle, że nie przekazała giełdowej spółce płatności, a - jak ujawniliśmy pod koniec stycznia 2026 r. - Columbus nie poinformował o tym, że sąd zakwestionował uchwałę walnego Columbusa, na podstawie której doszło do transakcji.

Złożenie wniosku o ochronę kontrwywiadowczą Columbus motywuje „koniecznością ochrony aktywów akcjonariuszy oraz bezpieczeństwem technologicznym Rzeczypospolitej Polskiej”.

Columbus tłumaczy, że jego decyzja „podyktowana jest zgromadzeniem i przekazaniem organom państwowym oraz prokuraturze materiału dowodowego wskazującego, że obserwowana w przestrzeni publicznej kampania dezinformacyjna mająca na celu zdyskredytowanie Columbusa, stanowi w rzeczywistości skoordynowaną operację, której faktycznym celem jest atak na finanse polskiego inwestora strategicznego, próba wrogiego przejęcia kontroli oraz wytransferowania z Polski strategicznej własności intelektualnej o podwójnym zastosowaniu (cywilno-wojskowym, dual use), której rozwój był współfinansowany ze środków publicznych w kwocie przekraczającej 140 mln zł, a całość nakładów finansowych zbliżała się do 300 mln zł”.

Columbus twierdzi, że przekazał służbom materiał dokumentujący, że wiosną 2025 r. doszło do ukrytej przed Columbusem próby zaoferowania technologii perowskitowej podmiotom zagranicznym z zamiarem pominięcia Columbusa jako inwestora. Columbus twierdzi, że rozmowy te inicjowała osoba z otoczenia Olgi Malinkiewicz.

Columbus twierdzi też, że analiza treści publikowanych w imieniu Olgi Malinkiewicz wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo przejęcia tych kanałów komunikacji przez osoby trzecie, a sama Olga Malinkiewicz padła ofiarą głębokiej manipulacji i pozbawienia swobody decyzyjnej.

Olga Malinkiewicz w rozmowie z PB zaprzeczyła przejęciu jej mediów społecznościowych przez jakieś inne osoby.

Columbus motywuje jeszcze swój wniosek o ochronę kontrwywiadowczą twierdzeniami, jakoby jego infrastruktura teleinformatyczna była na przełomie listopada i grudnia 2025 r. celem „wysoce zaawansowanych, paraliżujących ataków hakerskich typu DDoS”. Ataki te miały być zsynchronizowane w czasie ze „zmasowaną, brutalną kampanią czarnego PR wymierzoną w rdzenny biznes Columbus mającą doprowadzić do utraty płynności finansowej”.

Na początku grudnia 2025 r. napisaliśmy, że Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwo Energii nie potwierdzają uczestnictwa w jakichkolwiek rozmowach ze spółką Columbus Energy i ewentualnie DC24 ASI (akcjonariusz Columbusa) na temat przejęcia przez państwo technologii ogniw perowskitowych, nad którą pracowała grupa Saule. Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprost zaprzeczyły udziałowi w takich negocjacjach.

Tymczasem wszystkie pięć resortów było wymienionych w komunikacie o doprecyzowaniu oferty dotyczącej zaproszenia instytucji państwowych do negocjacji w sprawie zakupu technologii perowskitowej, jaki 19 listopada 2025 r. opublikowała spółka Columbus Energy.

W komunikacie dotyczącym wniosku o ochronę kontrwywiadowczą ABW pisze, że „negatywne publikacje dotyczące Columbusa mają charakter ciągłej, zorganizowanej kampanii dyskredytującej, prowadzonej równolegle na kilku platformach społecznościowych, o tożsamej lub bardzo zbliżonej treści i przekazie”. Zdaniem zarządu Columbusa treści te nie stanowią dopuszczalnej krytyki ani rzetelnej debaty publicznej, lecz przybierają formę jednostronnych, oskarżycielskich i sensacyjnych wpisów, których celem jest wywołanie negatywnego odbioru Columbusa, presji społecznej oraz eskalacji sporu o charakterze gospodarczym do postaci publicznego ataku medialnego.

Możesz zainteresować się również: