Columbus Energy przyciągnął inwestora

Piotr Kurczewski będzie akcjonariuszem firmy inwestującej w prąd ze słońca. Kim jest? Poza imieniem i nazwiskiem nie ujawniono nic

Piotr to popularne imię, nazwisko Kurczewski także występuje często. Mimo to notowana na giełdzie krakowska spółka Columbus Energy pochwaliła się jedynie imieniem i nazwiskiem nowego inwestora.

Piotr Kurczewski, jeśli to on jest nowym inwestorem w Columbus
Energy, znany jest jako prezes i współtwórca Przelewy24. Nie odpowiedział na
nasze pytanie o zaangażowanie w fotowoltaiczną firmę.
Zobacz więcej

TEN CZY NIE TEN?:

Piotr Kurczewski, jeśli to on jest nowym inwestorem w Columbus Energy, znany jest jako prezes i współtwórca Przelewy24. Nie odpowiedział na nasze pytanie o zaangażowanie w fotowoltaiczną firmę. Fot. WM

Piłkarz lub kucharz

Docelowo 20 proc. akcji spółki inwestującej w panele fotowoltaiczne ma mieć Piotr Kurczewski. Internet podpowiada, że może to być inwestor znany ze spółki Przelewy24, ale również szef kuchni lub piłkarz. Poprosiliśmy spółkę o doprecyzowanie, kim jest nowy akcjonariusz.

„Ta informacja nie była podana celowo i będzie podana dla osób chętnych. Proszę o chwilę cierpliwości” — tak odpisała nam Iga Dzieciuchowicz, specjalistka ds. kontentu w Columbus Energy.

Do czasu zamknięcia tego wydania odpowiedź jednak nie przyszła. Zapytaliśmy firmę Przelewy24, czy Piotr Kurczewski, który jest jej prezesem i współtwórcą, zainwestował w Columbus Energy. Odpowiedzi też się nie doczekaliśmy. Jeśli założymy, że chodzi właśnie o współtwórcę Przelewy24, to transakcja wygląda na trzecią ważną operację Piotra Kurczewskiego w tym roku. Najpierw w Przelewy24 na początku tego roku zainwestowaładuńska grupa Nets. Potem w sierpniu jego wehikuł inwestycyjny Dialcom24 kupił od Emperii informatyczną spółkę Infinite. Teraz inwestor najwyraźniej docenił potencjał polskiego słońca.

Kurs akcji wystrzelił

„W pierwszym kroku inwestor dostarczy spółce wkład finansowy w postaci pożyczki. Następnie zobowiązuje się do współpracy w organizacji finansowania na budowę farm fotowoltaicznych na kwotę ponad 110 mln zł” — głosi komunikat Columbus Energy.

Zarząd firmy chwali się, że firma montuje ponad 50 instalacji dziennie, rozwijając się w setkach procent rocznie.

„Ostatnie tygodnie były angażujące. Wszedł w życie program Mój Prąd, czyli dotacja 5000 zł dla każdego domu, który zamontuje fotowoltaikę. Nagły, skokowy wzrost popytu był wyzwaniem dla całej branży, a nasza organizacja skutecznie z nim sobie poradziła — napisał zarząd.

Skokowo rosły też notowania akcji Columbus Energy na giełdzie. Jeszcze w czerwcu cena akcji utrzymywała się poniżej 2 zł, ale w lipcu wystrzeliła i obecnie przekracza 8 zł. Przekłada się to na wartość całej firmy na poziomie ponad 320 mln zł. Akcjonariuszami Columbus Energy jest kilka osób fizycznych, w tym Paweł Urbański, który był prezesem państwowej PGE w czasach pierwszego rządu PiS, w latach 2006-08.

W 2018 r. grupa miała 68 mln zł przychodów i 1,4 mln zł zysku netto. W marcu 2019 r. podawała, że swój udział w rynku mikroinstalacji fotowoltaicznych szacuje na 8 proc. Według danych spółki jej fotowoltaikę, o mocy przekraczającej 20 MW, zamontowało 4200 rodzin i firm. Strategia obejmowała zaś m.in. wejście w segment Power Purchase Agreement (PPA), czyli bezpośrednie umowy łączące farmy fotowoltaiczne i odbiorców energii, najczęściej przemysłowych.

Słońce na fali

Sektor fotowoltaiki jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów OZE w Polsce. Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO) podaje, że w 2019 r. Polska może znaleźć się na 4. miejscu w Unii Europejskiej pod względem rocznych przyrostów mocy fotowoltaicznych. Łączna moc zainstalowana w takich źródłach na koniec 2018 r. wynosiła około 500 MW, a już w maju 2019 r. przekroczyła 700 MW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu